Test okładziny GIANT DRAGON Karate Soft
Kategoria: Artykuły - Testy sprzętu / 24 Sierpnia 2010
Sprzęt firmy Giant Dragon miałem okazję już testować, była to deska, która wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Z dużą więc ciekawością przystąpiłem do sprawdzenia okładziny tego coraz bardziej popularnego chińskiego producenta.
Krótkie przypomnienie historii tej firmy:
Założona została w 1991 r. w Chinach. Dzięki dobrej organizacji i dużemu zaangażowaniu, któremu przyświecało motto "wysoka jakość za przystępną cenę" szybko stała się jednym z największych producentów sprzętu w Chinach, a wyroby jej sprzedawane są już na całym świecie. Giant Dragon produkuje kompletny asortyment sprzętu do tenisa stołowego. Firma ta chwali się, że ma do dyspozycji 60.000m² przeznaczonych na warsztaty produkcyjne i jest w stanie sprostać każdemu zamówieniu. Widać również, że bardzo stara się zareklamować, jej logo jest widoczne na każdym ważnym turnieju.
Dane producenta:
Nowa gładka okładzina firmy Giant Dragon zaprojektowana specjalnie do używania z nowymi klejami VOC. Dzięki zastosowaniu specjalnej technologii G.A.T. uzyskano zwiększenie rotacji. Trampoline Tension Technology spowodowała zwiększenie mocy okładziny. Dzięki zastosowaniu tych nowoczesnych sposobów produkcji uzyskano zwiększenie szybkości i rotacji okładziny bez utraty kontroli. Przeznaczona dla zawodników na każdym szczeblu zaawansowania. Wersja Karate Soft nadaje się do korzystania w połączeniu z twardszymi deskami lub w celu uzyskania większej kontroli w grze. W komplecie dwustronna folia klejąca do przyklejenia okładziny.
Grubości podkładów: 1,8 mm 2,0 mm 2,2 mm
Parametry producenta: szybkość 13,5, rotacja 10.
Do testu otrzymałem okładzinę w kolorze czarnym o max. grubości podkładu. GIANT DRAGON Karate Soft jest wolniejszą i jak sama nazwa wskazuje bardziej miękką wersją okładziny Karate. Już przy pierwszym kontakcie pewne zaskoczenie, tak grubego i porządnego opakowania dawno nie widziałem. Niby taki w ogóle nieważny w aspekcie gry szczegół, a jednak miły i świadczy, że producent ten jest bardzo solidny i przykłada dużą wagę nawet do najdrobniejszych detali. Trzeba przyznać, że właśnie większość chińskich firm w ogóle nie przykłada do tego wagi i często otrzymujemy okładzinę tylko w zgrzanej foli.
Wraz z nią otrzymujemy folię ochronną i papierowy kwadrat przydatny przy wycinaniu jej nożem. Przy okazji chciałbym wspomnieć, że tak trudnej do wycięcia gumy jeszcze nie miałem. Zadziwiające, gdyż podkład jej jak i warstwa zewnętrzna nie są wcale twarde. Wróżyło to jej dużą wytrzymałość, a sprawdziło się podczas półtoramiesięcznego testu. Tak jak wcześniej wspomniałem okładzina ta jest bardzo elastyczna, co również jest nietypowe w przypadku chińskich producentów. W ogóle mam wrażenie, że specjaliści tej firmy przy projektowaniu jej założyli, że ma być podobna do europejskich i japońskich produktów. Warstwa wierzchnia jest jedynie lekko klejąca z gęsto umieszczonymi cienkimi czopami do wewnątrz. Podkład, pomimo że można go zaliczyć raczej do miękkich, jest wyjątkowo gęstej struktury i tak wytrzymały, że nawet zdjęcie mocnego kleju wodnego nie stanowi żadnego problemu. Reasumując: jak na okładzinę chińską jest bardzo miękka, natomiast jak na europejską to raczej średniej twardości.

Właściwości gry:
Tak jak się spodziewałem również właściwości GIANT DRAGON Karate Soft są bardzo zbliżone do okładzin europejskich czy japońskich. To, co zaraz wyczuwamy, to dobra sprężystość i rotacja. Może jest trochę gorsza niż mają te z nowym rodzajem (mocno porowatego) podkładu, ale tradycyjnemu z wbudowanym „efektem świeżego kleju” nic nie ustępuje. Jeżeli chodzi o szybkość to też nie można narzekać, jest wystarczająca do prowadzenia agresywnej ofensywnej gry. Jak przystało na okładzinę z dość miękkim podkładem, podczas odbicia wydaje ona mocny dźwięk. Karate Soft gra się dobrze topspin z półdystansu jak i blisko stołu. Zawdzięczamy to dużej rotacji oraz średniowysokiej paraboli lotu piłki. Uderzeniom bez rotacji (półwolej, zbicie) również nie można nic zarzucić. Doskonale czuć piłkę na rakietce. Lekko klejąca warstwa zewnętrzna jak i duży katapult tej okładziny powoduje, że jest ona znakomita do zagrania bardzo groźnego serwisu. Jak każda inna okładzina tak i ta ma też swoje gorsze strony- mam tu na myśli grę blokiem. Okładzina nie toleruje najmniejszych błędów w ustawieniu rakietki. Duża przyczepność i sprężystość w tym przypadku osłabia precyzję odbicia. Również przy pasywnym odbiorze mamy z tych względów sporo problemów.
Podsumowując: GIANT DRAGON Karate Soft jest nowoczesną okładziną z dobrym „efektem świeżego kleju”. Bardzo dobra rotacja, przyzwoita szybkość i kontrola plus bardzo duża wytrzymałość. Jeśli nie znałbym jej producenta to z pewnością nie pomyślałbym, że jest to chiński produkt. Biorąc pod uwagę te wszystkie zalety cena jej (49zł.) wydaje sie wręcz rewelacyjna. Mniej zamożni gracze, a także amatorzy rozpoczynający grę profesjonalnym sprzętem będą z tego względu zachwyceni. GIANT DRAGON znów udowodnił, że chiński produkt pomimo niskiej ceny może być dobrej jakości.
Dziękuję firmie Inters za dostarczenie okładziny do testu. Okładzina do nabycia u bezpośredniego przedstawiciela na Polskę, na stronie www.sklep.inters.pl
Jacek K.


Michael Maze napisał:
24 Sierpnia 2010
IP: 178.56.188.*
ciężka
kibic napisał:
24 Sierpnia 2010
IP: 83.26.232.*
A jest jakaś okładka do tenisa stołowego a nie do karate?
Do Jacka K. napisał:
24 Sierpnia 2010
IP: 83.30.124.*
Witam
Przy okazji,że zrobił Pan test i prawdopodobnie będzie Pan zaglądał przez jakiś czas w poniższe komentarze mam jedno pytanie.
Czy mógłby Pan zdać relacje na temat okładziny Donic Baracuda, interesuje mnie też jak się będzie sprawował z TBS, lecz interesują mnie te okładziny również ze sprzętem Donic Waldner senso ultra carbon.
Z góry dziękuję za odpowiedź i Pozdrawiam.
Jacek K. napisał:
25 Sierpnia 2010
IP: 83.26.55.*
Donic Baracuda jest bardzo dobrą i rotacyjną okładziną. Idealnie będzie nadawała się na deskę TBS gdyż po zagraniu topspinowym tą gumą, piłka ma bardzo wysoką parabolę lotu. Donic Waldner Senso Ultra Carbon nie będzie do niej pasowała. Za kilka dni będzie test okładziny Donic Acuda, która jest dalszym rozwinięciem technologii zastosowanej w Baracudzie. Więc na razie zaczekaj z kupnem. Pozdrawiam.
Do Jacka K. napisał:
25 Sierpnia 2010
IP: 83.23.246.*
Witam
Dobrze,będę czekał na test.
Lecz mógłby Pan tutaj napisać coś więcej o tej desce Donica UC ??
Bardzo mnie ciekawi, a niestety nie wiem o niej nic.
Dlatego jakby mógł Pan troszkę opisać ją ,będę wdzięczny.
Pozdrawiam
DubOne napisał:
25 Sierpnia 2010
IP: 87.204.111.*
Hah.. Widze Maze.. juz mowi po polsku

Ma lin napisał:
26 Sierpnia 2010
IP: 82.160.202.*
Mam pytanie . Jakie okładziny lub deski bedą teraz testowane .
I co pan sądzi o desce TIBHAR STRATUS POWERWOOD ?
Jacek K. napisał:
27 Sierpnia 2010
IP: 83.10.179.*
Niedługo pojawi się test okładziny Donica ze świetnej serii Acuda, testuję również bardzo dobrą okładzinę Gewo Reflexx Sound. Mam również nadzieję dostać do testu okładzinę Yasaka Ragza 7 i deskę Donic Donic - Burn ALL+. Deską TIBHAR STRATUS POWERWOOD nie grałem, ale słyszałem o niej bardzo pozytywne opinie. Pozdrawiam.
Do Jacka K. napisał:
27 Sierpnia 2010
IP: 83.22.65.*
A może Pan odpisać na moje pytanie?
Jacek K. napisał:
27 Sierpnia 2010
IP: 83.26.183.*
Donic Waldner Senso Ultra Carbon jest deską bardzo szybka z niezłą kontrolą. Nadaje się bardziej do gry z półdystansu niż blisko stołu. Spowodowane jest to jej budową, a w szczególności środkową i zewnętrzną sklejką, które są dość miękkie. Nawet twardy karbon i twarde sklejki pośrednie niewiele tu pomogą. Z tych względów jest też mało wytrzymała. Polecałbym do niej raczej twarde okładziny.
Przemo napisał:
29 Sierpnia 2010
IP: 83.23.107.*
Nie ma żadnego efektu i jest dużo gorsza od taichi -
srgdr napisał:
31 Października 2011
IP: 83.21.249.*
Miałem tą okładzinę podkład z jednej strony miał 2 mm a z drugiej 3,5 mm rewelacja lepiej przykleić kawałek dętki przynajmniej ma jednakową grubość
Zostaw komentarz
