...

Uczestnictwo w LM może kosztować nawet pół miliona złotych

Kategoria: Liga profesjonalna - Liga Mistrzyń / 23 Czerwca 2010

Wyświetleń: 1761

Komentarzy: 5

Tagi:
Liga Mistrzyń
GLKS Nadarzyn
Dariusz Zwoliński
LM

Nawet pół miliona złotych może kosztować uczestnictwo w Lidze mistrzyń - ocenia prezes GLKS Nadarzyn, Dariusz Zwoliński. Ze względu na małe zainteresowanie klubów, europejska federacja (ETTU) zawiesiła kobiece rozgrywki w sezonie 2010/2011.

Do Ligi Mistrzów przymierzaliśmy się w ubiegłym roku. Wymogiem podstawowym było zbudowanie na tyle silnego składu, aby ranking trzech pingpongistek (suma ich punktów z listy światowej ITTF - PAP) pozwolił na znalezienie się w najlepszej ósemce Champions League - powiedział Dariusz Zwoliński, szef żeńskiego wicemistrza Polski z podwarszawskiego Nadarzyna.

Prezes GLKS Nadarzyn prowadził negocjacje z zawodniczką z Singapuru, która od paru lat klasyfikowana jest w pierwszej dziesiątce rankingu ITTF. Na warunki polskiej ekstraklasy Azjatka byłaby gwiazdą. "Jej zatrudnienie byłoby jednak bardzo kosztowne. Za występ w Lidze Mistrzów czy ekstraklasie życzyła sobie 3,5 tys. euro. Jeśli doliczymy przeloty, noclegi itd., wówczas jedno spotkanie z jej udziałem wyniosłoby nas, w przeliczeniu, 20-21 tys. złotych. To oznaczałoby wydatek nawet ćwierć miliona złotych za jej grę w danym sezonie w Lidze Mistrzów. A w sumie pół miliona złotych, bo trzeba doliczyć koszty gry dwóch pozostałych pingpongistek" - dodał Zwoliński.



REKLAMA Czytaj dalej



W 2005 roku kobieca LM zastąpiła Puchar Europy. Odbyło się pięć edycji, szóstej na razie nie będzie. "Zgłosiło się mniej niż sześć drużyn, a to za mało aby rozpocząć rywalizację" - poinformował prezydent ETTU Włoch Stefano Bossi.

Koszty transportu czy dwutysięcznego (w euro) wpisowego, to stosunkowo nieduże sumy. Znacznie droższy byłby marketing. ETTU wymaga, żeby znaleźć stację telewizyjną, która pokaże mecze LM. Ich oprawa, a także inne działania promocyjne sprawiają, że w przypadku gier grupowych koszty powiększają się o 60-80 tys. złotych. Z drugiej strony europejska federacja nie przyznaje premii za poszczególne zwycięstwa w rozgrywkach, więc kluby nie mają motywacji finansowej - stwierdził prezes klubu z Nadarzyna. /PAP, Onet/


Ilość komentarzy: 5

asd napisał:
23 Czerwca 2010
IP: 83.4.166.*
Zapewne chodziło o Feng Tianwei. To naprawdę byłaby wielka gwiazda... A ogólnie co do artykułu - niedobrze się dzieje w europejskim tenisie.

zawodnik napisał:
23 Czerwca 2010
IP: 95.48.193.*
wiec poraz kolejny rodzi sie pytanie:po co sciągac azjatów?Zacząć wreszcie szkolic swoich i nie bedzie problemu z samolotami i wypłatami.Wtedy LM bedzie kosztowała nie 500 tys. a 100 tys.

janek napisał:
23 Czerwca 2010
IP: 83.16.44.*
No bo panie "zawodnik" szkolenie nic nie kosztuje , no nie?

zawodnik do Jan napisał:
23 Czerwca 2010
IP: 95.48.193.*
napisałem ci panie Janek,że 100tyś.Okulary se kup jak nie widzisz

janek napisał:
24 Czerwca 2010
IP: 83.16.44.*
100 tys to jest właśnie nic, bo to są koszty szkolenia na 1 rok. A ile lat trzeba szkolić zawodnika aby nadawał się do Ligi Mistrzów? Rok- dwa?

Zostaw komentarz

antispam image

Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, może to
spowodować wyświetlenie Twojej wiadomości z opóźnieniem.