Agata Pastor: 'każdy z meczów był trudny'
Kategoria: Artykuły - Wywiady / 10 Marca 2010
Agata Pastor była jedyną reprezentantką częstochowskiego klubu, która rywalizowała w mistrzostwach Polski w tenisie stołowym. Nasz "Rodzynek" nie tylko nie zawiódł, ale sprawił, ze kibice ze "świętego miasta" mieli sporo powodów do radości. Agata zdobyła srebrny medal w grze pojedynczej oraz złoty w deblu (grała w parze z Anną Jantą-Lipińską) Sympatyczną zawodniczkę poprosiliśmy o krótka rozmowę.
Wyruszając na mistrzostwa twierdziłaś, że nie jesteś w optymalnej formie, jednakże osiągnięte przez ciebie wyniki należy uznać za ogromny sukces. Jak to skomentujesz?
- Tak nie byłam w optymalnej formie, ale najważniejsze ze forma wróciła w najbardziej odpowiednim momencie. Ten czas przed mistrzostwami był dla mnie stresujący. W dodatku nastroju nie poprawił przegrany mecz ligowy, który miał miejsce przed mistrzostwami.
Który z pojedynków indywidualnych oceniasz jako najtrudniejszy?
- Każdy z meczów był trudny na swój sposób. Stoczyłam bardzo ciężki pojedynek z Martą Smętek, po długiej walce wygrałam 4:3. Niezwykle trudno było także walczyć o medal. Stanęłam jednak na wysokości zadania, przezwyciężyłam stres, stawiłam czoła wyzwaniu i wygrałam 4:1. To były wielkie emocje . Szkoda, że w pojedynku finałowym nie udało mi się ograć „Kseni”.
Który z medali cenisz sobie bardziej, złoto w deblu, czy srebro indywidualnie?
- Każdy krążek jest dla mnie cenny, każdy ma swoja wartość na swój sposób. Bardzo cieszę się ze złota zdobytego wspólnie z Anią Lipińską w deblu. Radość była coraz większa, gdy wiedziałyśmy, że mamy już brąz, srebro i sięgnęła zenitu, gdy wygrałyśmy mecz o złoto. Cieszę się tym bardziej, że złotego medalu w deblu, nigdy dotąd nie udało nam się tego dokonać. Natomiast zadowolenia ze srebra w grze pojedynczej nie umiem opisać. Jest to mój pierwszy medal indywidualnie seniorski i sama na niego zapracowałam!
Finał, w którym zmierzyłaś się z doskonale znaną w Częstochowie "Ksenią” wypadł zdecydowanie na jej korzyść. Czego zabrakło do tego, by wygrać z Xu Jie?
- "Ksenia” jest dobrze grającą i bardziej doświadczoną zawodniczką ode mnie. Musiałam uznać jej wyższość finale, choć chce dodać, że w tym pojedynku nie udało mi się wykrzesać z siebie stu procent możliwości.
Jak oceniasz współpracę z Anna Lipińską, twoją partnerką z debla?
- Z Anną Janta-Lipińską znamy się bardzo długo, już jako kadetki grałyśmy razem w debla i zawsze grało nam się świetnie. Jak widać po wynikach, rozumiemy się bardzo dobrze.
Jak podsumujesz mistrzostwa Polski z których wróciłaś z dwoma medalami?
-Jestem bardzo zadowolona z tego, że zdobyłam te upragnione i długo oczekiwane medale.
Rozmawiał PAWEŁ MIELCZAREK - GAZETA CZĘSTOCHOWSKA
gorol napisał:
10 Marca 2010
IP: 87.99.114.*
Agata jestes super masz kibica z Sląska pozdrawiam.
obi napisał:
10 Marca 2010
IP: 83.11.130.*
agatko jestes niesamowita i do teg b.ladna

chińczyk napisał:
10 Maja 2010
IP: 79.186.86.*
serdecznie gratuluje i do zobaczenia w polkowicach ;-) pa pa
Zostaw komentarz
