...

Żenujący początek upadku Kawowego imperium niekompetencji i arogancji

Kategoria: Inne wiadomości - Pozostałe / 15 Lutego 2010

14 lutego 2009 roku, a więc równo roku temu, Walne Zebranie Delegatów Polskiego Związku Tenisa Stołowego wybrało nowy Zarząd z Prezesem Andrzejem KAWĄ na czele.

Chociaż nigdy nie byłem członkiem sztabu wyborczego nowego Prezesa, relację z wyborów zatytułowałem żartem, będącym cytatem z wielkiej polityki: "Panie Prezesie, zadanie wykonane!”.

Już po 1 października 2009 roku internauci przypominali mi o tym fakcie kilkukrotnie, skutecznie powodując u mnie niemiłą czkawkę i poczucie wysoce niestosownego żartu połączonego ze wstydem.



REKLAMA Czytaj dalej



Będąc zawsze przeciwnikiem kierowania naszego Związku przez dystrybutorów sprzętu do tenisa stołowego, w wyborze Andrzeja KAWY – jak tonący brzytwy – upatrywałem szansy na zrealizowanie „asprzętowej” wizji kierowania Związkiem…

Chociaż program oraz obietnice nowego Prezesa wydawały się już rok temu zbyt optymistyczne nie przepuszczałem, iż po 365 dniach mogę z całą stanowczością powiedzieć, że jest znacznie gorzej niż przed dniem 14 lutego 2009 roku…

Po wyborach starałem się wspierać nowe władze odbywając kilkadziesiąt spotkań oraz prowadząc kilkaset rozmów telefonicznych z członkami nowego Zarządu, a przede wszystkim Prezesem Andrzejem KAWĄ. W tym okresie najwięcej o niedociągnięciach w pracach nowego Zarządu i Biura dowiedziałem się właśnie od niego…

Upewniłem się też o jego niekompetencji i bezradności…

Będąc skutecznie namawiany do spolegliwości przez Ryszarda WEISBRODTA, z publiczną krytyką działań nowych władz powstrzymywałem się aż do lipcowej Rady Związku, która miała być początkiem nowego otwarcia. Ale nie była…

Od 1 października 2009 roku stałem się zagorzałym przeciwnikiem poczynań nowego Prezesa, czego dowodem niech będą m.in. problemy poruszane przeze mnie podczas dwóch spotkań z obecnym Ministrem Sportu i Turystyki Panem Adamem GIERSZEM.

W relacji z naszego ostatniego naszego spotkania w dniu 30 grudnia 2009 roku pisałem, iż w trakcie dyskusji poruszyliśmy następujące problemy:

- brak realizacji uchwał Walnego Zebrania Delegatów Polskiego Związku Tenisa Stołowego;

- niezgodne z prawem dysponowanie środkami na zadania publiczne zlecone przez Ministerstwo Sportu i Turystyki;

- łamanie ustawy o dostępie do informacji publicznej polegające m.in. na całkowitym utajnieniu kluczowych decyzji podejmowanych przez władze Związku;

- brak prawidłowego funkcjonowania systemu szkolenia;

- opóźnienia w wypełnianiu obowiązków wynikających z ustawy kodeks pracy;

- sprzeczne z ustawą o sporcie kwalifikowanym regulaminy wewnętrzne;

- sprzeczne z ustawą o sporcie kwalifikowanym tryby nadawania licencji;

- działanie na szkodę interesu Polskiego Związku Tenisa Stołowego poprzez podpisanie umowy spółki Polska Superliga Tenisa Stołowego Spółka z o.o.;

- nieprawidłowości w postępowaniach konkursowych;

- nieprawidłowości w postępowaniach przetargowych.

  Z uwagi na moje mocne zaangażowanie w wyjaśnianie kulis nieprawidłowości w tzw. aferze hazardowej (Wprost, blog Brygidy Grysiak, kataryna.pl, Rzeczpospolita, blog Brygidy Grysiak) nie dotrzymałem słowa danego Panu Ministrowi, o przekazaniu Komisji Rewizyjnej PZTS materiałów dotyczących nieprawidłowości. Dobrze, że i bez tego Zarząd podjął działania naprawcze (m.in. realizacja uchwał z Walnego Zebrania Delegatów). Ale obietnicę wypełnię niebawem…

Jest oczywiste, iż wszelkie działania organizacyjne krytykantów w rodzaju (GĄSIORSKICH, PIWOWARSKICH, czy PRZYBYŁOWICZÓW) nie są w sumie najważniejsze w działalności Związku, którego solą i nadrzędnym celem powinno być SZKOLENIE.

Według programu wyborczego Andrzeja KAWY to właśnie szkolenie miało stać się osią, wokół której miała dokonać się oczekiwana od dawna integracja środowiska.

Niestety, ale systemu szkolenia w PZTS nie ma…

Zamiast szkolenia,  integracji środowiska i transparentności działań mamy brak poszanowania prawa, niekompetencję, arogancję, zakłamanie i brak szacunku…

Wszelkie ambitne próby podejmowane przez Wiceprezesa ds. Sportowych Tadeusza SZYDŁOWSKIEGO są z góry skazane na porażkę, bo w tym wszystkim brak jeszcze jednej – może najważniejszej – rzeczy: osobistego autorytetu.

Niezrozumiałe, iż od wielu lat poza orbitą zainteresowań decydentów Polskiego Związku Tenisa Stołowego w zakresie myśli szkoleniowej i wykorzystania ich bogatego doświadczenia pozostają tak wspaniałe postacie polskiego tenisa stołowego jak: Danuta CALIŃSKA, Barbara i Roman KOWALSCY oraz Janusz KUSIŃSKI (ojciec Marcina i dziadek Klaudii).

Nikt nie korzysta z rad doświadczonych poprzednich Prezesów PZTS: Adama GIERSZA -obecnego Ministra Sportu i Turystyki i Jerzego DACHOWSKIGO – założyciela Wyższej Szkoły Trenerów Sportu.

Skandalem jest fakt, iż poza strukturami Związku pozostają także (w kolejności alfabetycznej): Jerzy GRYCAN, Andrzej JAKUBOWICZ, Jarosław KOŁODZIEJCZYK, Zbigniew LISZEWSKI, Leszek KUCHARSKI, Zbigniew NĘCEK, Marek RZEMEK, Zbigniew STEFAŃSKI (walczący od lat o wzrost autorytetu zawodu trenera), Longin WRÓBEL (zrezygnował w marcu 2009 z funkcji Przewodniczącego Rady Trenerów).

W październiku 2009 roku pisemną rezygnację z funkcji Przewodniczącego Rady Trenerów złożył Tomasz REDZIMSKI, ale jej treści – pomimo ustaleń – Prezes Andrzej KAWA nie upublicznił…

Podobnie nie została podana do publicznej wiadomości rezygnacja z funkcji trenera kadry juniorów złożona w ostatnich dniach przez Marcina KUSIŃSKIEGO.

Nerwowe ruchy w biurze Związku

 Do katastrofy w systemie szkolenia dołączyć należy utratę kontroli przez Prezesa Andrzeja KAWĘ nad działaniami organizacyjnymi Biura Polskiego Związku Tenisa Stołowego.

W ostatnim okresie Prezes podjął próbę zainstalowania w Biurze kierownika hali na Torwarze – znanego działacza koszykówki Pana Jerzego LESZCZYŃSKIEGO, który miał przejąć obowiązki od Dyrektora Biura w zakresie kontaktów z Ministerstwem Sportu i Turystyki dotyczących realizacji umów pomiędzy stronami. Po 5-dniowym okresie próbnym Pan Jerzy LESZCZYŃSKI zrezygnował…

Prezes Andrzej KAWA podpisał dokument zmieniający warunki finansowe umowy o pracę Dyrektora Biura Pana Wojciecha KLIMASZEWSKIEGO. Problemem pozostaje fakt, iż nikt z pozostałych członków Zarządu nie ma zamiaru złożenia drugiego – wymaganego przepisami prawa - podpisu.

Chyba nie ma się co dziwić, bowiem podpisany przez Prezesa Andrzeja KAWĘ dokument nie zawiera żadnego uzasadnienia…

Do najnowszych poczynań Prezesa nikt nie chce przykładać ręki…

Pani Wanda KOŁODYŃSKA jest najstarszym stażem pracownikiem Biura i jego prawdziwą ikoną. Jednakże Prezes Andrzej KAWA prowadząc ożywione poszukiwania i rozmowy z następcami Pani Wandy dał dobitny dowód, iż nie widzi szans na dalszą współpracę z Panią Wandą.

Pani Wando! Proszę się nie martwić! Prędzej Pan Prezes Andrzej KAWA wyleci ze Związku, niż uda mu się Panią zwolnić! Wiedząc co zrobiła Pani dla Związku, będziemy Pani bronić!

W Związku praktycznie nie ma pieniędzy….

Według powyborczych oświadczeń Prezesa Andrzeja KAWY „dług związku ma sześć cyfr, a pierwsza z nich jest w okolicach trójki”. Na lipcowej Radzie Związku okazało się, iż była to nieprawda.

Prezes Andrzej Kawa do dzisiaj nie odpowiedział na list otwarty Wojciecha WALDOWSKIEGO.

Kompletne fiasko buńczucznych zapowiedzi w zakresie perspektyw pozyskania środków dla Związku przedstawianych przez Członka Prezydium PZTS Pana Mariusza BARUCHA odpowiadającego za sponsoring marketing spowodowało, iż przyszłość sytuacji finansowej Związku nie rysuje się w różowych kolorach…

Całkiem odmienna przyszłość rysuje się przed kierowaną również przez Pana Mariusza BARUCHA Spółką Polska Superliga Tenisa Stołowego Spółka z o.o…

W sytuacji braku sprawnego systemu szkolenia w PZTS, ewentualna kontrola z Ministerstwa Sportu i Turystyki wykazałaby z pewnością nieprawidłowości w zakresie wykorzystania środków publicznych niezgodnie z podpisanymi umowami pomiędzy Ministerstwem a Polskim Związkiem Tenisa Stołowego...

Ciekaw też jestem, czy na konta zwycięzców listopadowego Pro Touru wpłynęły już nagrody pieniężne przekazane przez Polski Związek Tenisa Stołowego?

W związku ze krytyczną oceną sytuacji w Polskim Związku Tenisa Stołowego apeluję do Prezesa Andrzeja KAWY o złożenie rezygnacji z funkcji Prezesa PZTS oraz  podjęcie przygotowań do zwołania Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów Polskiego Związku Tenisa Stołowego w celu wyboru nowego Prezesa Związku !!!

Marek Przybyłowicz
agamar.pl/ts


Ilość komentarzy: 43

waldis napisał:
15 Lutego 2010
IP: 94.229.84.*
A podobno gorzej już byc nie mogło.Było
podobnie zadłużenie, którego nie było.
Na fali cudotwórstwa ten kolejny cud był podobno tylko kwestią czasu.Podobno poprzednicy dbali tylko o swoje interesy kosztem Związku.Podobno,pod obno,podobno...

działacz napisał:
15 Lutego 2010
IP: 78.8.249.*
Pan Minister Adam Gersz bardzo mocno promował Pana Andrzeja Kawę no i co,w beszcelny sposób potratowano Leszka Kuczarskie,Andzej Grubba w grobie się przewraca,przykre ale prawdziwe.

działacz napisał:
15 Lutego 2010
IP: 78.8.249.*
Przepraszm żle napisałem nazwisko dotyczy Leszka Kuccharskiego,serdec znie pozdrawiam Pana Leszka.

fants napisał:
15 Lutego 2010
IP: 87.205.42.*
Proszę Pana, może to i prawda ? Nawet się zgadzam z tymi przemyśleniami, ale dopóki Pan będzie to firmował, to wydaje mi się, że większość internautow odbiera jednak to z przymrużeniem oka ? Niech Pan może zmieni taktykę, albo zastosuje coś innego, bo inaczej to nie chwyci. Reasumując jednak ostatecznie - podziwiam Pana za walkę z ...wiatrakami.
Pozdrawiam cieplutko !

1

trener napisał:
15 Lutego 2010
IP: 89.231.145.*
zgadzam się z wieloma zarzutami ale pan Przybyłowicz miał już swoje 5 minut z panem Kłysem i pamiętamy jak się to skończyło szukajmy ludzi nowych którzy pokazali się w okręgach i klubach z dobrej pracy

ziom napisał:
15 Lutego 2010
IP: 89.77.15.*
gdzie są siatki z AWFu panie prezesie ?

Marcin napisał:
15 Lutego 2010
IP: 188.146.13.*
Być moze korzysci z umow sponsorskich z danymi firmami były pewna mobilizacja do dzialań na innych frontach tych Panow.Ale prawda jest taka ze ludzie zarzadzajacy zwiazkiem nie sa przygotowani do tak wielkich celow.potrzeba w nich pasjonatow-a nie ludzi ktorzy zastanawiaja sie jaka beda mieli korzysc z bycia prezesem.A co do trenerow to az zal patrzec jak marnujemy takie talenty trenerskie jak Jarek Kołodziejczyk,czy Leszek Kucharski.Juz raz pokazali ,że potrafia na przykladzie juniorow ktorzy rzadzili w Europie.Ale uwazam ,że tamto pokolenie nie było mentalnie przygotowane na sukcesy w dorosłym tenisie(powiem wprost IMPREZY) Ale teraz mlodzi troche inaczej patrza na to wszystko wiec moze przełożyłyby sie sukcesy juniorskie na seniorskie.A trenerzy typu Dziubanski,Szafranek ,czy Kusinski nie neguje ich wartości trenerskiej,ale niech skoncza najpierw grac bo maja w glowie sto rzeczy kosztem trenerki.

ppp napisał:
15 Lutego 2010
IP: 80.51.140.*
Przez takich ludzi jak Przybyłowicz zawsze nasze środowisko będzie skłócone. Widzi same złe rzeczy jednocześnie niedostrzegając tych dobrych. Np. Za poprzedniej ekipy nasi zawodnicy nie grali w tylu turniejach międzynarodowych co teraz.
A sam Przybyłowicz został na jego prośbę jakimś pełnomocnikiem od naprawy sportu masowego. Zanim zacznie rozliczać innych, to najpierw niech sam się rozliczy.

Marek Przybyłow napisał:
15 Lutego 2010
IP: 195.250.54.*
Szkoda, że tak mało z nas stać na merytoryczną dyskusję.
Zwracam się do internautów wyrażających odmienne poglądy od moich o nie uzywanie w dyskusji nieprawdziwych argumentów:
nigdy nie byłem pełnomocnikiem Zarządu "od spraw naprawy sportu masowego"!
Poza tym sport masowy nie potrzebuje żadnej naprawy.
Serdecznie pozdrawiam... wszystkich

Waldek napisał:
15 Lutego 2010
IP: 79.162.71.*
Ten jeden raz Marek nie masz racji. Sport masowy potrzebuje naprawy ( tak samo jak inne dziedziny tenisa stolowego).

Szczecin napisał:
15 Lutego 2010
IP: 89.229.77.*
dobra kawa nie jest zla, tylko ja nie pije kawy!

Marcin napisał:
15 Lutego 2010
IP: 188.146.13.*
Panowie,kolejny raz pokazujecie ,że obrzucanie się błotem jest dla Was wazniejsze od naprawy naszej dyscypliny,a kto jak kto,ale Wy sami przecież wiecie ,że po takich związkach jak PZPN przyjdzie kolej na PZTS i te Wasze wszystkie drobne i większe "sprawy" zostaną wyciagnięte na światło dzienne.Więc proszę o trochę pokory i merytoryczności w wypowiedziach.

zdeb napisał:
16 Lutego 2010
IP: 87.96.75.*
Artykuł pełen sloganów i kłamstw napisany przez wroga wszystkich.

Marku P napisał:
16 Lutego 2010
IP: 83.8.99.*
Do czego dążysz

PawelG napisał:
16 Lutego 2010
IP: 77.255.81.*
widac, ze Prezes ma tutaj swoich zwolennikow. Marek dazy do prawdy. Tak naprawde napisal wszystko to, o czym juz wszyscy wiemy. Na pewno w kolejnych artykulach znajdziecie wiecej szczegolow, a przez to, zmienicie zdanie...

Drogi Pawle napisał:
16 Lutego 2010
IP: 83.8.99.*
Nie jestem zwolennikiem Prezasa ani PZTS
gzie jest wielki burdel i niekompetencja
ale mam pytanie do Marka do czego dąży i co jak zarząd podałby się do dymisji w co nie wierzę, czy wystartuje w wyborach na nowego Pezesa PZTS a jak nie to kogo proponuje

obserwator napisał:
16 Lutego 2010
IP: 95.41.39.*
Uważam że sprwa jest bardzo pilna,należy zwołać Rade PZTS i wyjaśnic całą sprawe.A co na to komisja rewizyjna PZTS.

daiałacz napisał:
16 Lutego 2010
IP: 95.41.39.*
Uważan że należy wyjaśnic sprawe zwolnienia trnera Leszka Kucharskiego i powołania bez konkursu trnera Michała Dziubańskiego.

uważajcie! napisał:
16 Lutego 2010
IP: 89.231.150.*
uważam, uważam, bełkot panowie, bełkot!

edek napisał:
16 Lutego 2010
IP: 84.10.162.*
Mówiłem ze jeszcze zatęsknicie za prezesem Wadowskim. Z dobrego źródła wiem, że szykuje nam się niedługo przewrót z PZTS-ie i powrót na stare śmieci poprzedniego prezesa, ludzie z "terenu" już się do tego przymierzają. Prezesie Waldowski ma Pan rzesze sympatyków wśród ludzi związanych z tenisem stołowym w Polsce. Życzymy powodzenia i czekamy na Wielki Powrót!

hen napisał:
17 Lutego 2010
IP: 87.96.33.*
Czy to prawda, że ten pan Przybylowicz to kiedyś wyrzucał z zarządu panów Dachowskiego, J. Kusińskiego? Bo teraz ich wychwala. Bo pana Giersza i Waldowskiego krytykował to pamiętam. teraz wzywa aby prezes Kawa odpowiedział na list otwarty P. Waldowskiego, którego pan MP wyrzucał jeszcze rok temu. To jakaś groteska czy co? Czy w tym pingpongu nie ma jakiś osób bardziej zrównoważonych? I czy to ten sam pan co donosił na panią Sobiesiak w aferze hazardowej. Może ktoś wie bo różne plotki chodzą. Na Time Out też coś piszą ale nie wiem czy to prawda. Ten gość jest jakiś dla mnie podejrzany. No i nie kasujcie bo może ktoś mi odpowie. Dzięki.

bongo napisał:
17 Lutego 2010
IP: 89.72.31.*
WALDOWSKI NA KRÓLA!!JUŻ PORA!!

hen napisał:
17 Lutego 2010
IP: 91.94.131.*
Żenujący artykuł zawierający półprawdy i kłamstwa dla ludzi niezorientowanych. Wystarczy porównać dwa przeczące sobie stwierdzenia autora: cyt 1 ??niezgodne z prawem dysponowanie środkami na zadania publiczne zlecone przez Ministerstwo Sportu i Turystyki?. To poważne oskarżenie podlegające zgłoszeniu do prokuratury. Jeśli autor posiadł taką wiedzę to powinien to zrobić. Ale nie zrobił bo dalej pisze: ? ewentualna kontrola z Ministerstwa Sportu i Turystyki wykazałaby z pewnością nieprawidłowości w zakresie wykorzystania środków publicznych?. Raz pada stwierdzenie jako pewnik a potem przypuszczenie. Takie oskarżenie to ewidentne pomówienie podlegające pod Kodeks Karny. I na brak reakcji ze strony Związku liczy autor. W sytuacji gdyby PZTS podał go do sądu natychmiast rozpętałby nagonkę, że związek się procesuje zamiast działać w tenisie stołowym. Taka typowa intryga z jakiej znany jest autor. Ma on również metodę wplątywania innych osób w swoją wojnę. Polega to na wymienianiu wielu nazwisk bez ich zgody i tym samym umaczanie ich w aferę.
Np jeśli pisze o wydawaniu środków niezgodnie z prawem i zamieszcza nazwisko głównej księgowej to tym samym robi jej niedźwiedzią przysługę. Bo kto jak kto ale główna księgowa bierze czynny udział w wydawaniu środków.
Publikujący powinien dokładnie czytać co zamieszcza bo publikując kłamliwe wypowiedzi staje się stroną w tej sprawie. Nie wystarczy napisać, że nie było nam po drodze. Bo było odwrotnie. Oba wasze portale, aż dudniły w krytyce rządów p. Giersza, Dachowskiego i Waldowskiego. Chyba, że chodziło o inną drogę.

fants napisał:
18 Lutego 2010
IP: 87.205.40.*
Panie Przybyłowicz ! Niech Pan nie idzie już tą drogą. Za wiele o Panu mówią w " hazardowej " i to wystarczy.

kibic napisał:
18 Lutego 2010
IP: 83.20.14.*
Pan Przybyłowicz to ten z "hazardowej"? Łał, to ja autograf poproszę

*** napisał:
18 Lutego 2010
IP: 83.16.44.*
Podobno pan Rosół jakoś ciekawie sportretował pana MP na komisji.

kibic napisał:
18 Lutego 2010
IP: 83.20.14.*
Oglądam "hazardową" od rana .Nie znałem wcześniej p.Przybyłowicza ale wiele ciekawych rzeczy sie dowiedziałem np że p Marek zna sie i na wyscigach konnych i na totalizatorze i na tenisie stołowym.Widać wszechstronny z niego człowiek.Reszta w jutrzejszych gazetach.

Waldek napisał:
18 Lutego 2010
IP: 91.94.55.*
Paweł - napisz nowe info. Za dużo się
dzieje.

PawelG napisał:
18 Lutego 2010
IP: 77.255.92.*
Waldku ja wiem co mam robic...

Waldek napisał:
18 Lutego 2010
IP: 89.174.254.*
Jest bardzo ciekawe - jak zachowuje się nasze środowisko.
Cicho siedzi.
Nie pamiętam kiedy tyle mówiło się o tenisie stołowym
( chyba kilkanaście lat temu).
Fajnie, że wszyscy zaczną interesować się naszą dyscyplina i prześwietlać ją na wylot.

ktos napisał:
18 Lutego 2010
IP: 195.13.38.*
pan Przybyłowicz to Ciekawa postac pisze donosy i pisma o aferach. to taki mały chory człowiek!!!

Wiesiek napisał:
19 Lutego 2010
IP: 89.75.31.*
Myślałem, że ten Przybyłowicz to realista a to pieniacz, który nie ma pojęcia o funkcjonowaniu Związku i krytykuje co się da - pewnie jego idolem jest Grycan - wybitny australijski teoretyk i psycholog, który potrafi namieszać w głowie młodym ludziom i udowodnić, że w ping pongu najważniejsza jest medytacja. Pan Przybyłowicz stara się wypromować dinozaurów, których wiedza jest już już od 50 lat nieaktualna - i to jest jego recepta na rozwój pingponga. Z jednym tylko się zgodzę - szkolenia nie było, nie ma i nie będzie; handel sprzętem sportowym jest domeną działaczy a na pierwszym miejscu są personalne afery - już nudno to wszystko czytać - jakby nie Chinki i Chińczycy to bylibyśmy na ostatnim miejscu w Europie!!!!

fanatyk napisał:
19 Lutego 2010
IP: 83.7.1.*
Żeczywiście tak jak mówił Rosół w ,,Hazardowej"-Przyby łowicz chciał na Prezesa Kuratora PZTS?
NIEŁADNIE tak skarżyć oj nieładnie chcąc osiągnąć coś dla siebie.
Pozdrowienia dla wszystkich tenisistów

edek napisał:
20 Lutego 2010
IP: 84.10.162.*
Marian Przybyłowicz musi ponieść surowe konsekwencje. Ma tyle zwolenników ile przeciwników. Coś w tym jest...

Bodzio napisał:
20 Lutego 2010
IP: 89.228.133.*
Pan Przybyłowicz swego czasu był lepszy od obecnego Prezesa, pamiętam jak dziś uciekł z Walnego Zjazdu gdzie kierował Zarządem i poświęcił Mirka Kłysa. Racji ma dużo ale nie pisze nic nowego bo to co się dzieje w PZTS to prawie każdy wie. Skończmy z tym...

miro-zbycho napisał:
20 Lutego 2010
IP: 79.162.21.*
Pan MP dąży do tego (różnymi półprawdami delikatnie mówiąc jak zwykle)aby w historii nie tylko on był wyrzucony ze stanowiska przez zjazd jednogłośnie. Dlatego znalazł sobie kozła ofiarnego z obecnego prezesa i próbuje. Może się uda. We dwoje raźniej. Na A.Giersza i J.Dachowskiego był za cienki, chociaż raz z Kłysem ich wykopał na krótko co prawda. Ale teraz jest ich zwolennikiem. Nawet w jednej wielonakładowej gazecie razem są na zdjęciu.

postscriptum napisał:
22 Lutego 2010
IP: 91.123.185.*
z tego co mi wiadomo, a wiadomo dobrze PZTS zarobił ponad dwie stówy na Pro Turze, wiec gadka ze w zwiazku nie ma kasy to chyba bzdura. za co jezdza teraz na turnieje? za wlasne? To kolejne czepianie sie Przybylowicza. Ot, napisal i wszystko.. olać

heheh napisał:
22 Lutego 2010
IP: 91.123.185.*
...Od 1 października 2009 roku stałem się zagorzałym przeciwnikiem poczynań nowego Prezesa, czego dowodem niech będą m.in. problemy poruszane przeze mnie podczas dwóch spotkań z obecnym Ministrem Sportu i Turystyki Panem Adamem GIERSZEM.

W relacji z naszego ostatniego naszego spotkania w dniu 30 grudnia 2009 roku pisałem, iż w trakcie dyskusji poruszyliśmy następujące problemy.

A o hazardowej nie gadaliście przypadkiem? )))

kkk napisał:
23 Lutego 2010
IP: 83.238.163.*
do właściciela strony!!!
dlaczego nie publikujecie niewygodych dla was informacjii

kkk napisał:
23 Lutego 2010
IP: 83.238.163.*
LUDZIE POKROJU PANA M.P.BĘDĄ ZAWSZE W OPOZYCJI DO KAŻDEJ WŁADZY JAKA ONA BY NIE BYŁA. TO PIENIACZE; FRUSTRACI W TEN TYLKO SPOSÓB POTRAFIĄ ZASPOKOIĆ WŁASNE EGO.ZAMIAST WYTACZAĆ DZIAŁA WOJENNE ORAZ STEK NIEUZASADNIONYCH HIPOTEZ TO PROPONUJĘ PANIE MARKU AŻEBY ZAJĄŁ SIĘ PAN OPRACOWANIEM SYSTEMU NAPRAWY ZWIĄZKU JAK TEŻ SPOSOBU SZKOLENIA /JEŚLI TO JEST W PAŃSKIEJ KOMPETENCJI - CHOĆ NIE SĄDZĘ/TO WÓWCZAS ZAJĘŁOBY PANU PANU TROCHĘ CZASU - A BRAK JEGO? -DAŁBY KRES PREZENTOWANYCH INTERNETOWYCH "WYMIOCIN" MIAŁ PAN SWOJE PIĘĆ MINUT I CO PAN ZROBIŁ? I NA KONIEC - JEŻELI NIE JEST OBOJĘTNY PANU POLSKI TENIS STOLOWY TO NIECH DA PAN W SPOKOJU REALIZOWAĆ PLANY PODJĘTE PRZEZ OBECNE WŁADZE. A JEŻELI CHCIAŁBY PAN WYSTARTOWAĆ W PRZYSZŁYCH WYBORACH TO UWAŻAM ŻE DO KAMPANI WYBORCZEJ PZTS JESZCZE ZBYT DŁUGI SZMAT CZASU
- POZOSTAJĄC Z WYRAZAMI SZACUNKU SERDECZNIE POZDRAWIAM !!!

tg napisał:
25 Lutego 2010
IP: 78.8.127.*
Pan Przybylowicz mial juz swoje dzialania w pztsie za czasow pana Klysa. Wystarczy zeby zaczal porzadnie w swoim regionie pracowac ,bo tam tez jest niezly balaganik jak pisze pan Krzysztof Piwowarski.Zrobic porzadeczek u siebie a pozniej czepiac sie na skali ogolnopolskiej.Wydaj e sie, ze sa ludzie ktorzy potrafia cos zrobic dla tej dyscypliny dobrego.Ale nie trzeba im w tym przeszkadzac.

tg napisał:
25 Lutego 2010
IP: 78.8.127.*
Panie Marku jesli chodzi o rezygnacje pana Kawy to nie pana w tym broszka .Czy sie podda czy nie tylko sprawa pana Andrzeja.Jak czlowiek jest z kultura to trzeba takiego jak najbardziej zdeptac.Dziwne jest dzialanie pana Marka.Prosze pokazac co pan dobrze robi.Wydaje sie ,ze nie widac tego co czytam na Agamarze z opini ludzi z pana regionu.

tg napisał:
28 Lutego 2010
IP: 78.8.122.*
W zwiazku z tym panie marku daj pan dobrze pracowac dzialaczon w pztsie a nie przeszkadzac i jeszcze ich szkalowac w roznych mediach.

Zostaw komentarz

antispam image

Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, może to
spowodować wyświetlenie Twojej wiadomości z opóźnieniem.