Kim jest 'amator'?
Kategoria: Inne wiadomości - Pozostałe / 26 Października 2009
Od dawien dawna w różnych stronach naszego kraju toczy się dyskusja na temat definicji amatora. Kim jest amator? Jakie trzeba spełnić kryteria, aby się do niego zaliczać. Na prośbę działaczy związkowych postaram się ujednolicić definicję, jednak zapraszam wszystkich do dyskusji.
Za kilka miesięcy mam zamiar zorganizować pierwsze oficjalne mistrzostwa Polski amatorów. W różnych stronach Polski są różne definicje amatorstwa. Dlatego postaram się "zadowolić" wszystkich, biorąc przykład z innych dyscyplin sportowych.
Wielu organizatorów turniejów traktuje zawodników, którzy nie grają w lidze, jako amatorów. Ale dam prosty przykład. Jeżeli ktoś jest rezerwowym w rozgrywkach ekstraklasy, ale nie rozegrał żadnego spotkania ligowego, to czy według ich regulaminów taki gracz może o sobie mówić "amator"? Według mnie nie!
Z pewnością amatorem nie jest pingpongista, który posiada licencję zawodniczą. Nie musi grać w lidze, ważne, że gra w rozgrywkach drużynowych bądź indywidualnych związku tenisa stołowego pod egidą jakiegoś klubu. Skoro gra w klubie, to uprawia ten sport wyczynowo! Stąd też wszyscy zawodnicy z licencjami klubowymi, nie jest ważne czy są zgłoszeni do ekstraklasy czy do 6. ligi, czy są żakami czy też weteranami, nie są amatorami! Są to pingpongiści wyczynowi, uprawiający ten sport "zawodowo".
Przestrzegając te wytyczne, powstaje definicja słowa amator.
Amatorem jest osoba uprawiająca tenis stołowy hobbystycznie, bez względu na wiek, nie grająca w klubie zrzeszonym w związku tenisa stołowego, nie grająca w rozgrywkach ZTS. Amatorem może być były zawodnik, który w przeszłości uprawiał tenis stołowy wyczynowo, jednakże nie grający co najmniej od trzech lat w rozgrywkach ZTS oraz nie posiadający co najmniej od dwóch sezonów licencji zawodniczej (klubowej) PZTS. Dopuszcza się, aby amator posiadał licencję niestowarzyszonego PZTS.
kibic napisał:
26 Października 2009
IP: 77.254.53.*
Amator amatorem tylko zobaczcie kto gra w łódzkiej lidze amatorów, moim zdaniem cięzko nazwać te rozgrywki amatorskimi.
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
W lodzkiej lidze graja zawodnicy z 1-2. ligi. Masz racje, to raczej sa rozgrywki lokalne, niz amatorskie... Jak sam widzisz, co region, to inne zasady. Czas je znormalizowac

si napisał:
26 Października 2009
IP: 89.76.98.*
W Lodzi graja sami amatorzy -Kaziu Wiszowaty jest po 40tce i wedlug regulaminu moze grac jedynie mnie zastanawia fakt dlaczego moze grac Iza Wrobel zawodniczka z 1 ligi (a jest przed 40tka)
si napisał:
26 Października 2009
IP: 89.76.98.*
w lodzi jak by grali "typowi"amatorzy to by nie mial kto tam grac
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
si amatorzy wedlug regulaminu w Lodzi. Kaziu i inni z 2. ligi nie mogliby grac np. na Slasku, w Cz-wie, w Radomiu, Lublinie, w Oswiecimiu, itp. Kazda liga ma swoj regulamin. Dlatego chce wprowadzic pojecie amatora w regulaminie zwiazku, wtedy kazda liga bedzie mogla sie do niego dostosowac...
si napisał:
26 Października 2009
IP: 89.76.98.*
moim zdaniem powinien byc jeden regulamin ogolnopolski
.. napisał:
26 Października 2009
IP: 89.79.56.*
amator - gość w trampach i z zieloną rakietką.
kibic napisał:
26 Października 2009
IP: 83.4.43.*
W amatorskich ligach ustalają zasady kapitanowie drużyn i tego nie przeskoczysz.
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
Gosc w trampach i z zielona rakietka to turysta
do amatora mu jeszcze wiele brakuje... masz racje, w ligach amatorskich regulamin ustalaja kapitanowie. Ale warto miec jedna, spojna definicje amatora.si napisał:
26 Października 2009
IP: 89.76.98.*
W Lodzi ciezko znalesc amatora nie mowiac o turystach
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
si ale amatorzy sa nie tylko w Lodzi, Czestochowie czy w Lublinie
w calej Polsce gra ich kilkadziesiat tysiecy... nie maja licencji, nie biora udzialu w rozgrywkach PZTS. To sa amatorzy 
si napisał:
26 Października 2009
IP: 89.76.98.*
Pawel zgadzam sie z Toba amator to zawodnik ktory nie gra w rozgrywkach ligowych i tak powinno byc wiek nie powinien odgrywac zadnej roli
Wlodek napisał:
26 Października 2009
IP: 89.228.115.*
jak najbardziej popieram idee zorganizowania w/w turnieju tylko dla amatorów. U nas w Iławie grają wszyscy i z 3 ligi jak i z 1 ligi, mnie osobiście nie przeszkadza jak gram z lepszym tylko często biegam po piłeczki hi hi , ale dla młodych adeptów tenisa pewne nazwiska ich odstraszają i nie chcą przychodzić , pewnie się boją .Jak bedzie trzeba to u nas możemy zorganizować jakies eliminacje , czy to Woj. lub o innym szczeblu tel. 504620168
amator napisał:
26 Października 2009
IP: 83.15.5.*
Panie Pawle ma Pan zupelna rac je tylko mowimy o zawodach centralnych czyli MISTRZOSTWA Polski lub turnieje centralne ,natomiast rozgrywki lig amatorskich np w Lodzi lub wewnatrz gmin i zakladowych rozgrywek to sprawa organizatorow.
kibic napisał:
26 Października 2009
IP: 83.4.43.*
Do 3-ligi to amator tak było od lat.
kibic napisał:
26 Października 2009
IP: 77.254.53.*
Niestety w łodzi jest taki regulamin a nie inny.Dla mnie amator to amator czyli bez licencji w PZTS a że Kaziu ma 40 lat to o czym świadczy?? że jest amatorem?? To ładny mi amator grający w 1 lidze.Ale w łodzi doszło do tego żeby zdobyć mistrzostwo ligi po trupach i cały czas zmieniają limit wieku a co do Kazia to on by za złotówką do Katowic pobiegł.
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
Wiesz, tu nie chodzi o sprawe Lodzi, tu chodzi o fakt, ze w Polsce definicja amatora nie jest ujednolicona
do czego zmierzam 
wo napisał:
26 Października 2009
IP: 83.30.236.*
Ja sie zgodze z kibicem
do czeciej ligi wlacznie
to amatorzy. Na tym szczeblu nikt nie trenuje na tyle regularnie zeby mozna go nazywac zawodowcem, nie widze powodu dla ktorego dziecko, ktore gra sobie w 5 czy 4 lidze i mialo licencje nie moze sobie pograc na jakims turnieju w kat amatorow do ilus lat... dla mnie to troche nienormalnie by bylo ale faktem jest, ze ciezko jest to sprecyzowac zeby wszystkim dogodzic
. Zeby filter na dobrych graczy dzialal tak by amatorzy mogli pograc i dac szanse rywalizacji amatorom z troszczeke lepszymi/rownymi ligowcami.PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
Od gry z zawodnikami z licencja sa kategorie Open
mnie tez 3. liga nie przeszkadza, ale tu chodzi o prawdziwych amatorow, a nie o zawodnikow z licencja grajacych w 3. lidze...Krzysiek P. napisał:
26 Października 2009
IP: 93.105.207.*
Pełna nazwa to Łódzka Liga Tenisa Stołowego Amatorów i Weteranów,a Kaziu jak i wielu innych jest już weteranem i wszyscy w tej lidze grają dobrowolnie i zgodnie z jej regulaminem. Jeżeli chodzi o poziom tej ligi to myślę, że od I do IV ligi każdy znajduje tam miejsce dla siebie. Więcej informacji o ŁLTSAiW jak i regulamin można zobaczyć na stronie ligi
sciemiasz napisał:
26 Października 2009
IP: 79.139.87.*
kibic ja wisze kaziowi 1000 zl i nie meczy,nie ponagla..wiec nie pisz glupot jak nie znasz go za dobrze pajacu
Gosia napisał:
26 Października 2009
IP: 213.199.193.*
Moim zdaniem bardzo dobrą definicję amatora ma turniej organizowany przez TKKF w Katowicach.W zasadzie pokrywa się ona z definicją podaną przez Pana Pawła, ale bez ostatniego zdania. Mam nadzieję, że amatorem nie będzie Miłosz Przybylik, który ma licencję niestowarzyszonego
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
Milosz nie moze zaliczac sie do amatorow, bo ma licencje zawodnicza w Niemczech
to samo dotyczy sie zawodnikow, ktorzy graja w innych krajach...Gosia napisał:
26 Października 2009
IP: 213.199.193.*
Ale tu nie chodzi o Pana Miłosza, tylko o umieszczenie w kategorii amator ludzi posiadających licencję PZTS jako niestowarzyszony. W zasadzie taka licencja jest potrzebna tylko do rozgrywek prowadzonych przez PZTS lub OZTS, a kto startuje w takich rozgrywkach nie powinien się uważać za amatora. I to racja, że dla takich ludzi są kategorie open.
BlackAdder napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.244.*
Dla mnie sprawa jest prosta i oczywista, lubię ten sport i gram oraz trenuje gdzie popadnie, z 10 lat prawie grałem w 3 lidze, ale czy to ze mnie czyni zawodowca ? Gram dla przyjemności, a żebym mógł grać i utrzymać jednocześnie rodzinę muszę pracować na 2 etatach - jeśli się innym Amatorom nie podoba że będą przegrywać ze mną - niech wystartują w turniejach dla "turystów" - Zawodowiec moim zdaniem to ktoś kto gra zawodowo i z tego żyje. Być może byłoby trudno ustalić kto zarabia a kto nie, ale pewne jest jedno, że ktoś grający do 3 ligi włącznie z pewnością zawodowcem nie jest. Grający w 2 lidze moim zdaniem też jeszcze zawodowcami nie są, ale Ci już z pewnością nie są zmuszeni do "wykonywania innego zawodu" aby mieć za co żyć. Nie przesadzajmy więc
i nie wykluczajmy z grona Amatorów ludzi do 3 ligi bo się okaże tak jak w Łodzi że w ogóle nie będzie miał kto grać. Obecnie gram w lidze amatorskiej, ale tylko dlatego że stoi na wysokim poziomie, gdyby się okazało ze nie mam tam z kim walczyć - granie nie miałoby sensu...
Pozdrawiam i proszę o rozsądek

Dawid napisał:
26 Października 2009
IP: 83.30.31.*
Amator czy zawodowiec? Wiecie macie racje.. ale moim zdaniem ogólnie za mało jest turnieji organizowanych wiadomo że w różnych miejscach w Polsce jest z tym lepiej lub gorzej ale z tym też trzeba by coś zrobić? Bynajmniej u nas w dziurze opolskim kiepsko jest z organizacją Brakuje mi turnieji z kategorią open nie tylko dla amatorów czy tylko dla "zawodowców" ? co myślicie?
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
BlackAdder ale nikt nie napisal, ze jestes zawodowcem
skoro grasz w 3. lidze, to amatorem tez nie jestes
uprawiasz ten sport czynnie, grasz w lidze, w turniejach, nie mozesz byc zaliczany do grona amatorow... nie tylko ty pracujesz i grasz w lidze, takich przypadkow jest wiecej...zeeen napisał:
26 Października 2009
IP: 88.156.25.*
W olsztynie gra liga amatorów z zawodnikami do 3 ligi włącznie .Ja uważam to za dobre posunięcie bo dla słabszych zawodników (takich jak ja) jest możliwośc ogrywania się i podnoszenia swojego poziomu. A kto uważa że 3 liga to za wysokie progi to powinien pozostać w świetlicy i grać w swoim gronie.
Akle to nie to samo co udział w turnieju.
Ale Paweł może zorganizować taki turniej samych amatorów bez ligowców i może to ując w regulaminie.Ja na pewno bym przyjechał i kilku moich kolegów myslę też. Tak więc - do dzieła kiedy turniej i czy bedzie podział na kategorie wiekowe ?
waldis napisał:
26 Października 2009
IP: 94.229.84.*
Ogólny podział to sport amatorski i profesjonalny.W sporcie amatorskim możemy
mówic o rekreacji i sporcie kwalifikowanym
czyli wyczynowym.Wiek zawodnika przy takim
podziale nie ma żadnego znaczenia.
W związku z tym o sportowiec amator to zawodnik, który z racji uprawiania sportu nie otrzymuje jakiegokolwiek wynagrodzenia
np.kontrakt,umowa o pracę,umowa zlecenie.
Poziom jaki reprezentuje czy udział w
rozgrywkach jakiegokolwiek szczebla nie może powodowac, że traci status amatora.
Wg. zaprezentowanej definicji do amatora nie można by było zaliczyc dziesięciolatka ucznia szkoły podstawowej
który posiada licencję PZTS i bierze udział w turniejach młodzików.
Organizator zawsze ma możliwośc stosowania pewnych ograniczeń.
lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Witam! Mam kilka uwag co do niektórych. Piszecie, że trzecia liga to nie zawodowcy. A co z zawodnikami, którzy są ściągani do klubów trzecio i czwartoligowych z wyższych klas, aby wyciągnąć zespoły do III czy II ligi. Są to nie rzadko zawodnicy nawet z pierwszej ligi, którzy za dobre pieniądze grają w niższych ligach, bo nikt im by nie zapłacił tyle w II czy III lidze. Więc nie przekonacie mnie, że w 3 lub 4 lidze nie grają typowi zawodowcy. Po za tym, nawet za grę w trzeciej lidze zawodnicy dostają kasę, sprzęt lub inne gratyfikacje. Może nie dużo, ale dostają i jeśli nie jest przekazywane im "pod stołem" to się z tego muszą rozliczać, jak z każdego innego dochodu. A tymczasem zawodnik grający w lidze amatorskiej "raczej" nie dostaje za grę nic. Napisałem raczej, bo zdarzają się przypadki zawodników, którzy są opłacani przez prywatnych sponsorów. Dlatego zgadzam się z Pawłem, że zawodnik amator to taki, który nie jest zrzeszony w PZTS niezależnie od wieku. Bo sami pewnie znacie wielu 40-kilku latków, z którymi nie sposób wygrać, a to że skończył 40 lat nie robi z niego amatora skoro nadal gra w I, II czy III lidze.
kuba napisał:
26 Października 2009
IP: 77.223.197.*
Moim zdaniem PawelG jest amatorem.
lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Paweł, popieram Twój pomysł zorganizowania MP Amatorów. Jeśli trzeba byłoby zrobić eliminacje wojewódzkie, to jestem w stanie pomyśleć o organizacji takich zawodów na śląsku. W 2005 roku zorganizowano turniej Masters 64, dla najlepszych amatorów. Tylko, że tam grali właśnie pseudo amatorzy grający w 3 i 4 lidze PZTS. Ale sam pomysł był bardzo dobry.
PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
Pomysl na mistrzostwa Polski amatorow jest caly czas
prawdopodobnie maj/czerwiec 2010 r. w Cz-wie. Co do eliminacji, to wielce prawdopodobne, ze takie tez beda przeprowadzone, w roznych wojewodztwach. W koncu bylyby to oficjalne mistrzostwa Polski. Kategorie wiekowe, prawdopodobnie bylyby jakies kategorie wiekowe i kategoria OPEN 
lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Tylko pamiętaj, że jak zrobisz kategorie wiekowe i open, to przy dużym zainteresowaniu spowoduje zbyt dużo gier jednego dnia, a przecież żaden amator tego nie wytrzyma :o) - żartuje. Ale gier może być rzeczywiście za dużo!
waldis napisał:
26 Października 2009
IP: 94.229.84.*
Mistrzostwa Polski Niestowarzyszonych.
Taka nazwa i po problemie.
lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Lub zawody musiałyby być 2 lub 3-dniowe, a to są już koszty i dla organizatorów i zawodników.
BlackAdder napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.244.*
Paweł - napisałem że grałem a nie gram, czytaj uważnie
, po drugie co ma znaczyć że uprawiam czynnie - amatorzy uprawiają tenis stołowy biernie ? Jak się to robi ?
Jeśli amatorem jest ktoś kto nie uprawia tego sportu czynnie, nie startuje w turniejach - to po co dla nich turnieje ?Niech grają w świetlicy jak ktoś powiedział zielonymi rakietkami raz na miesiąc przy flaszce
BlackAdder napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.244.*
Możecie też zrobić 5 lat przerwy po grze w 3 lidze - wtedy sie na pewno nie zakwalifikuje

PawelG napisał:
26 Października 2009
IP: 77.253.40.*
Teraz amatorzy nie graja w swietlicach, tylko na salach
turniej bylby dwudniowy. Hala Polonia pomiesci 18 stolow
zrobilibysmy fajna impreze. waldis to beda mistrzostwa Polski amatorow
dlatego chce wprowadzic jedna definicje, ktora uzna PZTS i ministerstwo, a moze w przyszlosci wy tez 
Mario napisał:
26 Października 2009
IP: 195.26.75.*
Paweł prawie zawsze zgadzałem się z Twoją opinią...
3 lata grałem w 3 lidze, aktualnie gram w 4 i za zawodowca się nie uważam. Przez kilka ładnych lat mojej kariery dostałem z klubu 2 okładziny i koszulkę. Jak sama nazwa wskazuje ZAWODOWIEC jest to osoba której ZAWODEM jest tenis stołowy i ma z tego pieniądze. Oczywiście są wyjątki, jak ktoś tu mądrze napisał niektórzy zawodnicy odpłatnie są ściągani z wyższych lig aby wywindować zespół. Ale jakiej wielkości jest ten proceder? 2-3%
Pomyślałeś o zawodnikach takich jak ja kiedy to pojęcie amatora zostanie zmienione i nie będę grać w żadnych turniejach bo niestety ale już w wtk nic nie ugram... I nie chodzi to o mój egozim

Ps. Na szczęście PZTS nie powinien zmienić regulaminu, "beton nigdy się nie skruszy" w tym wypadku to może i dobrze. A Sylwek jak był i tak pozostanie pazerny na kasę


Pozdrawiam Mariusz
)lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Nie mam nic do zawodników 3,4 czy 5 ligi, ale czy uważacie, że to w porządku, że możecie brać udział w MP zawodowców, poprzez turnieje wojewódzkie, a także startować w turniejach dla amatorów? Albo jedno albo drugie. Nie może być tak, że jak mi się nie uda zakwalifikować na WTK-u to wygram sobie zawody amatorów. To chyba trochę nie w porządku w stosunku do zawodników, którzy takich możliwości nie mają. Za amatora nikt nie wykupi licencji, nie wpłaci startowego i nie zawiezie jego d... na turniej. Zawodnik zrzeszony ma w większości wypadków zwrot kosztów,a amator nie. I to jest główna różnica między tzw. zawodowcem a amatorem.
Mario napisał:
26 Października 2009
IP: 195.26.75.*
"Możemy brać udział"-> dokładnie... tylko udział, bo przecież takich zawodów zawodnik z 3 i wyższych lig nie wygra.
Jeżeli miały by nastąpić zmiany to niech powstaną 3 kategorie:
I Zawodowcy: Wtk, Otk i MP (powiedzmy zawodnicy do 2 ligi)
II Semi Profesional
Czyli zawodnicy od 3 do 6 ligi III Amatorzy (zawodnicy bez licencji.)
PRZY CZYM turnieje dla II i III grupy organizowane by były jednocześnie. Tylko, że wtedy PZTS musiał by zadbać o to żeby każdy organizator miał wykaz zawodników niezrzeszonych. Turnieje by były organizowane razem żeby była większa frekwencja

I tak nasze rozważania tutaj nic nie dadzą bo PZTS nawet tego nie przeczyta. Lepiej niech się zajmą kontrolą świeżego kleju

lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Masz rację nie wygra. Ale to jego indywidualna decyzja, czy gra jako zawodnik z licencją czy zostaje amatorem. Nikt go do niczego nie zmusza. Jeśli decyduje się grać pod patronem PZTS w klubie zawodowym to gra jako zawodowiec. W każdej chwili może przestać. Musi wprawdzie odczekać 2 lub 3 lata i grać jako amator.
Wandżi napisał:
26 Października 2009
IP: 83.30.197.*
W takim razie dziś przestaję grac w ekstraklasie, oddaję licencję i za 3 lata jestem amatorem? Nic bardziej mylnego. Amatorem powinna byc osoba, ktora nigdy wcześniej nie miała kontaktu z ligą, nawet tą "amatorską" bo i to wiąże się z regularnymi treningami.
lucky napisał:
26 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Masz status amatora. Wiadomo, że prawdziwych amatorów, czyli takich którzy nigdy nie zetknęli się z grą lub treningiem w klubie jest nie wielu. A jeśli przyjąć Twoje myślenie, że granie w drużynie amatorskiej wiążące się z regularnymi treningami to takich amatorów jest garstka. Bo prędzej czy później taki grajek też zacznie przychodzić na salę i regularnie trenować. Ale trzeba to traktować w formie hobby.
kibic napisał:
26 Października 2009
IP: 83.4.43.*
Wielu zawodników bardzo dobrych z 2-lig przechodzi na amatorstwo bo ma szanse coś wygrać w turniejach a w lidze nic nie dostanie. Ale czy to jest AMATOR ???
lucky napisał:
27 Października 2009
IP: 89.77.133.*
Pewnie nie, ale nie o to chodzi. Pawłowi chodzi o stworzenie jednej definicji amatora, a nie o rozstrzyganie kto nim jest, a kto nie. Ja uważam, że jeśli ktoś grał dajmy na to w II lidze to powinien odczekać minimum 2 lata, a potem może startować jako amator.
kibic napisał:
27 Października 2009
IP: 83.4.43.*
Jak ktoś ma licencje klubową i nie grał i nie gra w żadnej lidze tylko startuje na wtk jest amatorem??
PawelG napisał:
27 Października 2009
IP: 77.253.44.*
Kibicu nie jest amatorem. Jezeli masz licencje, grasz w WTK, to grasz w rozgrywkach indywidualnych PZTS. Dalem prosty przyklad. Jezeli ktos jest rezerwowym w ekstraklasie, nie na gra w lidze, ale gra na WTKach, to jest amatorem? To jest taka sama sytuacja, o ktora pytasz

lolekbezbolka napisał:
27 Października 2009
IP: 83.20.153.*
kiedys mialem przypadek ze gralem na połfinalach MP w druzynowce . Była gra o wyjscie , grał moj kolega z ,,amatorem " gosc miał trampka sklejonego czarna tasma
P moj kolega grał wtedy w 2 lidze i przegrał z tym amatorem chociaz amator był totalnym amatorem
i czy mozna uznac mojego kolege za Amatora?? mam go powiadomic o tych MP AMATOROW >??? hehehepozdro dla Dziadaska
PWaldek napisał:
27 Października 2009
IP: 89.174.254.*
Bardzo mi się podoba dyskutowany temat.
Jeśli uda się konstruktywnie coś ustalić to obiecuję że wpiszemy definicję amatora do regulaminu Otwartego Grand Prix. Mam kilka szczegółowych pytań:
Czy dla Amatorów karencja na różne ligi powinna być inna i jaki okres dla III, II, I, Ekstraklasy ?
Jak traktować zawodników Ekstraklasy lub I ligi grających w ligach amatorskich? Jak Amatorów?
Obserwator napisał:
27 Października 2009
IP: 90.156.50.*
O czym tu sie mowi? Jest jedna prosta zasada w tej kwestii. Zawodowiec pochodzi od slowa ZAWOD. Jezeli ktos uprawia dana dyscypline sportu za pieniadze i z tego zyje to nazywa sie zawodowcem, Kazdy inny kto robi to dla przyjemnosci i sam sie finansuje nazywa sie amatorem. Moze trenowac ile chce nawet 7 dni w tygodniu to tez jest amatorem, ale juz nie turysta bo moze lepiej gra. A mowienie ze ktos jest turysta lub nie to tez mowilo sie wsrod zawodowcow, dowcipnie!!!!Mysle ze trafi ten przekaz do dyskutantow
bol napisał:
27 Października 2009
IP: 83.4.43.*
Mam pytanie czy WETERAN który gra na WTK i OTK ma licencję PZTS jest niezrzeszony to AMATOR czy ZAWODOWIEC ???
ajc napisał:
27 Października 2009
IP: 212.160.172.*
Przypominam: W tym roku ustalono, że dziecko z licencją nie jest amatorem i wprowadzono rozgrywki dla dzieci-amatorów. Skutek tego jest taki, że na szczeblu wojewódzkim często kategorie są nie obsadzone albo startuje jedno dziecko związane z daną salą gimnastyczną, czy wuefistą-organizato rem!
Więc może ustalcie, że amator to ktoś kto gra za własne, przez siebie i poza tenisem stołowym, zarobione pieniądze i w związku z tym może być tylko w wieku juniora, seniora lub weterana. Może to być też młodzik lub kadet jeśli nie utrzymuje się ze stypendium sportowego za wyniki w tenisie stołowym.
PawelG napisał:
27 Października 2009
IP: 77.253.44.*
Waldku wlasnie nie ma roznicy czy gral w ekstraklasie czy w 1. lidze. Jest definicja amatora, musi miec trzy lata przerwy od ligi oraz dwa sezony od licencji zawodniczej. Jak traktowac zawodnikow z roznych lig? Normalnie, czyli robisz rozne kategorie
Obserwator myslisz sie, zawodowcem to jest ktos kto pobiera kase za gre, ma umowe, itp. Ale my tu nie dyskutujemy na temat tego, czy ktos jest zawodowcem czy nie. Ja po prostu chce pokazac roznice pomiedzy zawodnikiem zrzeszonym a amatorem. Zawodnik moze sobie trenowac nawet dwa razy dziennie, ma licencje zawodniczka, gra na WTK/OTK, w lidze, jest zawodnikiem wyczynowym! Tego nie zmienisz.PawelG napisał:
27 Października 2009
IP: 77.253.44.*
Definicja amatora na Wegrzech jest bardziej rygorystyczna. Karencja od ligi i od "zrzeszenia" jest piec lat. Ja zaproponowalem cos, co powinno zadowolic wszystkich. Czy weteran jest amatorem? A czy np. wspomniany tutaj Kaziu Wiszowaty, ktory gra w 1. lidze i na OTK i WTK jest amatorem czy zawodnikiem zrzeszonym? Jezeli ktos ma licencje niestowarzyszonego, nie gra w lidze ZTS od trzech lat i od dwoch sezonow nie ma wykupionej licencji zawodniczej, a do tego jest weteranem, TO TAK, wg definicji i proponowanych zasad JEST AMATOREM. Przypominam wam tylko, ze posiadanie licencji zawodniczej uprawnia do startu w lidze i w WTK. Ktos, kto nie gra w lidze, a gra na WTK, to gra w rozgrywkach prowadzonych przez zwiazek. Rozgrywki dziela sie na druzynowe i indywidualne.
Gosia napisał:
27 Października 2009
IP: 213.199.193.*
Obserwuję, jak zostały zniszczone chęć i zapał dzieci do gry, gdzie przez jakiś czas działał klub. Wiadomo było z góry, kto daną kategorię wygra i bardzo to zniechęciło dzieci do stawania przy stole i być może to jest przyczyną sytuacji opisanej przez ajc.Ale to nie jest zdrowa sytuacja - niech dzieci z licencją mierzą się na imprezach organizowanych przez PZTS, a imprezy amatorskie niech zostawią dzieciom bez licencji, aby ich nie zniechęcać do gry i nie pozbawiać przyjemności z udziału w zawodach. W takich zawodach (amatorskich) celem nie jest podnoszenie poziomu sportowego zawodników, ale sama przyjemność startu i zabawy. Ale co to za przyjemność, jak przyjdzie dzieciak z klubu i pokaże, że amator nie umie nawet trzymać rakietki. Przecież dzieci z licencją nie muszą startować we wszystkich turniejach i mogą pozwolić pobawić się innym. A dla organizatorów podpowiedź - niech na turniejach będą kategorie open, w których każdy może zastartować
an napisał:
27 Października 2009
IP: 194.117.241.*
Trudne to do jednoznacznego zdefiniowania,chocia ż za amatora może w zasadzie uchodzić tylko taki gracz, który nie miał okresu gry zawodniczej.Jeżeli przyjąć karencję po grze ligowej to powinna ona być znacznie wydłużona w stosunku do obecnych okresów.Były zawodnik wyższych lig nawet po 10-ciu latach przerwy łatwo wygra z przeciętnym typowym amatorem.
.. napisał:
27 Października 2009
IP: 89.75.123.*
Szukamy definicja amatora i nigdy jej nie znajdziemy, gdyż dla każdego może znaczyć coś innego. I dlatego tez i my musimy znaleźć kompromis w definicji amatora, być może nikogo on nie zadowoli, ale na dziś ta definicja będzie poprawna, w przyszłości może być już ułomna, tak jak nasza dzisiejsza byłaby nie do zaakceptowania 30 lat temu, każda epoka ma swego amatora.
Nasza definicja amatora na pewno musi uwzględniać: i systematyczny trening pod nadzorem profesjonalnego trenera, instruktora, i posiada licencji sportowej, i grę w lidze bez względu na poziom sportowy która ona reprezentuje, i starty w turniejach licencjonowanych i bez licencji, i otrzymywanie regularnej zapłaty za grę.
Na pewno użycie sformułowania ?turysta? jest obrażające i uwłaczające dla osób które dla zabawy próbują odbijać piłeczkę, gdyż i my jesteśmy turystami dla wielkich gwiazd pingponga.
Czy potrzeba takiej definicji, normalizującej, być może dla władz polskiego pingponga tak, a czy dla organizatorów różnych turniejów czy zawodów to jest potrzebne, według mnie, gdyż oni sami dla swoich potrzeb mogą taka definicję stworzyć.
Problem jest zaś co innego, że organizatorzy imprez sportowych obojętnie czy to na szczeblu centralnym, lokalnym, czy nawet tzw. amatorskim w swoich regulaminach startowych wpisują takie bzdury i odwołania do przepisów światowych, i gdyby ich się trzymać, to żadna z tych imprez nigdy nie powinna się odbyć, przerost formy nad treścią, i żeby w tej definicji amatora nie było tego samego.
kibic napisał:
27 Października 2009
IP: 83.4.45.*
Czym się różni zawodnik zrzeszony od niezrzeszonego z licencją grający na WTKu moim zdaniem niczym,zrzeszony jest sponsorowany,a niezrzeszony za darmo nie będzie reklamował jakiś klub i czeka na oferty.
Do Gosia napisał:
27 Października 2009
IP: 83.20.21.*
Masz racje, ale jakie dziecko nie zrzeszone w klubie w wieku 8-12 lat potrafi prawidłowo zaserwować lub nawet odbic piłkę na drugą stronę?Jednostki w skali kraju(i tu ajc miał racje w kat na szczeblu woj startuje 1 osoba albo wcale).Dziecko z licencja nikogo nie zniechęca ponieważ nie ma chetnych!!!W podstawówce na ogłoszenie pt szukamy pary dla mojej córki do zawodów szkolnych nikt sie nie zgłosił.Definicja amatora powinna być krótka i przejżysta.Amator to ten który nie posiada licencji pzts ,karencja nie mniej niz 5 lat koniec kropka!
ajc napisał:
27 Października 2009
IP: 212.160.172.*
Niniejszym pragnę przestrzec szanownych dyskutantów: Definiowanie amatora określeniami licencja i klub jest dalece nieprecyzyjne. Zacznijmy od licencji: Jakie jest kryterium wydawania licencji? Ja znam tylko jedno: pieniądze klubu albo rodziców. Nikt nie sprawdza aktualnych umiejętności sportowych takiej osoby! Klub jest drugą ciekawostką w definicji. Czy każda organizacja określana jako klub albo sekcja w klubie zasługuje na takie miano? Albo czy jakość pracy tzw klubu określać wynikami zawodników czy przyrostem umiejętności związanym z intensywnością treningu, lub klasą trenera? jeśli chcecie innej definicji amatora niż zaproponowana przeze mnie wyżej to musicie stworzyć audyt przyznający wybranym klubom tytuł KLUB i sprawdzający, czy osoba pragnąca mieć licencję rzeczywiście umie grać przynajmniej w sposób podstawowy w danej kategorii. Inaczej klubem może być grupka kumpli zainteresowana dotacjami samorządowymi a nie zainteresowana popularyzacją tego sportu. A co do nowych rozgrywek dzieci to wiem, że starty wspólne ale z podwójną klasyfikacją końcową promowałyby umiejętności techniczne z sali wśród dzieciaków z ulicy. teraz mam wrażenie, że dzieciaki z ulicy zamyka się w slamsach (festiwalu tenisa stołowego nielicencjonowanego) aby pod żadnym pozorem nie zobaczyły jak można grać po pewnym czasie trenowania. Kasę na te turnieje należało przeznaczyć na dotację dla klubów, które szkolą dzieci - w proporcji do godzinoosób treningów. Opieranie sportu tylko na dzieciach, które kończą po pierwszej przegranej (tak mnie skomentowano) prowadzi do kompletnej klapy.
PawelG napisał:
27 Października 2009
IP: 77.253.44.*
ajc klub jest rejestrowany w sadzie badz w urzedzie miasta i to ow rejestrator decyduje, czy klub moze byc klubem, czy tez nie. Wniosek o licencje musi byc podpisany przez osobe odpowiedzialna w takim klubie za sekcje, badz tez prezesa i w tym przypadku oni decyduja, czy to dziecko moze miec licencje, czy tez nie. Nie mozemy kogos dyskryminowac, bez wzgledu na wiek czy umiejetnosci. Jezeli ktos decyduje sie grac w klubie, reprezentowac jego brawy w lidze i na turniejach, to raczej to z amatorstwem nie ma nic wspolnego.
kibic napisał:
27 Października 2009
IP: 83.20.21.*
Prostej definicji amatora ciąg dalszy:jeżeli zawodnik dorosły czy dziecko nieważne decyduje sie na wykupienie licencji automatycznie wypisuje się z grona amatora.Na wtk nie bedą grali niestowarzyszeni czyli amatorzy poniewaz usłysza idż na turniej dla amatorów lub wykup licencję zawodniczą.Pozatym jeżeli ktoś nie chce być stowarzyszony w jakimś klubie powinien tez mieć licencje tyle że niestowarzyszonego .Definicja amatora może się zawierać w kilku zdaniach.
kibic napisał:
27 Października 2009
IP: 83.4.45.*
Jeżeli laik kupi licencje już jest zwodowcem to bez sensu,jeżeli amatorowi będzie się blokować grę na WTK i sprawdzenie swoich umiejętności,robie nie muru to nie prowadzi do rozwoju dyscypliny tylko cofamy się,stary system jest dobry do 3-ligi to amator.A robienie z licencji problem to przesada.
kibic napisał:
27 Października 2009
IP: 83.20.21.*
Amator niech sprawdza się w turniejach dla amatorów.Jeżeli uzna że czas podnieśc poprzeczke wyrobi licencje i dalej będzie sie sprawdzał .Gdzie tu widzisz cofanie sie dyscypliny?
ajc napisał:
28 Października 2009
IP: 212.160.172.*
PawelG mnie nie rozumie. Od kiedy to rejestrator sądowy decyduje o jakości pracy w klubie? Czy rejestracja sądowa klubu oznacza, że zamiast jednego krótkiego treningu w tygodniu gracze otrzymują z automatu co najmniej osiem długich treningów? Nie. Rejestracja oznacza tylko, że wynajęty prawnik przygotował do sądu prawidłowe dokumenty!
Poza tym fascynuje mnie spostrzeżenie, że działacze klubu decydują o przyznaniu licencji. Ale na jakiej podstawie? Czy ktoś w PZTS prowadzi weryfikację zasadności przyznawania? Czy wszyscy "zawodnicy", którym wydano w ub roku licencje, cały czas sprawni i przebywający w Polsce, chociaż raz zagrali w turnieju "zawodowym"? Więc może zrezygnujmy z handlu licencjami (ponoć jeden z głównych dochodów Związku)albo udziału licencji w definicji zawodowca. Bo albo zawodowiec albo licencja będzie terminem bez pokrycia. Chyba, że licencja będzie przyznawana za start w zawodach i osiągnięcie założonego wyniku progowego.
Rafi napisał:
28 Października 2009
IP: 89.171.114.*
Czy amatorem może zostać uznany zawodnik niepełnosprawny grajacy na wózku, niezrzeszony w klubie pod ,,egidą,,
PZTS, nieposiadający licencji
zawodowy-amator napisał:
28 Października 2009
IP: 87.206.5.*
..a ja mam w domu zawodowca.Był już zawodowcem w wieku 8 lat
Już 2 lata zawoduje i zobaczymy co dalej.Byle by się później nie zamatorzył
pawcio napisał:
28 Października 2009
IP: 81.98.19.*
powiedz lepiej jaka bedzie pola nagrod bo niewiadomo czy przygotowywac sie do nich z zawodnikami zawodowymi..
Mariusz napisał:
28 Października 2009
IP: 89.78.165.*
Uważam, że jedynym kryterium odróżniającym "zawodowca" (czyli zrzeszonego) od "amatora" jest posiadanie licencji zawodniczej (stwierdzającą przynależność klubową) lub posiadanie licencji niesyowarzyszonego (czyli amatora). Krótko i jednoznacznie. A rozpatrywanie, czy on gra w jakiejś lidze czy nie nie ma sensu z conajmniej dwóch powodów. Po pierwsze, kto będzie sprawdzał i jak. czy on gra w jaiejś lidze. Po drugie niektóre Związki Okręgowe dopuszczają do rozgrywek niższego szczebla drużyny składające się (w całości) z zawodników niestowarzyszonych. Zawodnicy ci nie są związani z żadnym klubem. Sami ponoszą koszty wynajmu sali (lub stołów) na treningi i mecze, przejazdów na mecze oraz wpisowego itp. Dlaczego mieli by być traktowani jako "zawodowcy"?
Obserwator napisał:
28 Października 2009
IP: 90.156.50.*
Strasznie skomplikowany temat, dlatego, ze kazdy mysli o sobie lub o innych a takze wybranych przykladach . Zawodowiec, wyczynowiec, amator, turysta, zawodo-wyczyno-amato rsko-kombinowany-mni ej-wiecej-rzadko trenujacy itd itd bla bla bla. Szeroka dyskusja, udzial w niej bardzo wielu osob i nic z tego nie wynika. Juz sie pogubilem i nie wiem o co dokladnie wszystkim chodzi. Trzeba sie zadeklarowac gdzie gram, o co gram i po co gram lub tylko trenuje dla przyjemnosci.I tej zasady trzeba sie trzymac, a nie dyskutowac ze ten to tak a inny to inaczej, a moze by mozna w inny sposob. Ludzie glowa boli i szkoda czsu na taka jalowa dyskusje z ktorej dokladnie nic nie wyniknie, pozdrawiam
logos napisał:
28 Października 2009
IP: 89.161.37.*
amatorzy graja amatorskimi ( a nie profesjonalnymi) rakietkami tj. gotowcami i nie trenowali nigdy w profesjonalnym klubie na poziomie 2 ligi i wzwyz. A jak amator wykupi sobie licencje np. w 4 lub 5 lidze bo chce gdzies pograc w ping-ponga ( a nie ma innej mozliwości) to czy przez to staje sie zawodowcem. A jak zawodnik który grał na poziomie 1 ligi lub ekstraklasy nie grał przez 5 lat to przegra z takim z 5 ligi z licencją "zawodowcem". Pawle G obudź sie!
kibic napisał:
28 Października 2009
IP: 83.5.114.*
Zgadzam się z logos.licencja nie może być wyznacznikiem czy się jest amatorem czy zawodowcem,tylko w jakie lidze gra i na jakim poziomie.
PawelG napisał:
28 Października 2009
IP: 77.254.187.*
Ale poziom jest rozny, sa lepsi i gorsi. Jezeli ktos posiada licencje zawodnicza, to zdecydowal sie grac wyczynowo. A czy trenuje 2 razy dziennie, czy raz na tydzien, to inna sprawa. logos amatorzy maja profesjonalny sprzet, to na nich zarabia Modest, Gasport czy firma z Gliwic.
kibic napisał:
29 Października 2009
IP: 83.5.118.*
Całe szczęści że nie obowiązują jeszcze takie zasady że licencja eliminuje zawodników na niższym szczeblu grania razem,tenis stołowy jest tak ciężko wypromować i jeszcze nawzajem sobie utrudniać to bez sensu.
zeeen napisał:
29 Października 2009
IP: 88.156.25.*
Mam pytanie - Jak dostałem koszulkę mistrza polski Bogorii Grodzisk Mazowiecki od managera tego klubu to jestem już zawodowcem , czy jeszcze nie?
dumny napisał:
30 Października 2009
IP: 83.4.244.*
Mam syna 6 lat zagrał w skrzatach na WTK i już jest zawodowcem.
PawelG napisał:
30 Października 2009
IP: 83.238.235.*
dumny wg definicji tak
a co bedzie, jak on za 10 lat bedzie gral w ekstraklasie? Nadal to bedzie zart? Wybraliscie dla niego gre wyczynowa, ma przed soba przyszlosc. Skoro ma przyszlosc i moze grac w pingponga na bardszo wysokim poziomie, to dlaczego mamy go nazywac amatorem? BTW a ktory byl? 
xz napisał:
30 Października 2009
IP: 83.7.63.*
mialem licencje poraz pierwszy w tamtym roku nie gralem w zadnej lidze ani w wtk czy jestem amatorem aktualnie nie posiadam licencji
PawelG napisał:
30 Października 2009
IP: 83.238.235.*
To przeczytaj ze zrozumieniem definicje, ktora zaproponowalem i odpowiedz sobie na to pytanie

xz napisał:
30 Października 2009
IP: 83.7.63.*
czytalem wczesniej i dalej mam watpliwosci moja licencja byla nie aktywna byla tylko na papierze czy mam odczekac dwa sezony karencji zanim bede amatorem
konik napisał:
30 Października 2009
IP: 194.145.185.*
Paweł
Nie zgadzam się co do definicji!!!
Niestowarzyszony to też zawodnik!!!
Marcin napisał:
30 Października 2009
IP: 87.248.71.*
To ja juz nic nie wiem... Gram w V lidze czyli A klasie uważam sie za 100% amatora co pawda dostałem strój dres od klubu w jakim gram i mam tam licencje ale wszystkiego ucze sie sam ... trenuje dwa razy w tygodniu ale tylko dlatego ze lubie i chce nie zarabiam z tenisa, zarabiam przez prace a ping pong to jest tylko moje hobby i element rozrywki... rakietke mam chyba profesjonalna
ale przeciez kazdy moze taka zakupic
pozdro... napisał:
30 Października 2009
IP: 89.75.123.*
panie pawleg, czy to oznacza wg pańskiej wykładni, że nasi zawodnicy grający np. w lidze niemieckiej (Bundesliga) i otrzymujący w Polsce licencje zawodnika niestowarzyszonego są amatorami, czy zawodowcami, jeżeli są zawodowcami to dlaczego otrzymują licencje niestowarzyszonego,
PawelG napisał:
30 Października 2009
IP: 83.238.235.*
Nie, to oznacza, ze zawodnicy grajacy poza granicami naszego kraju, graja w ligach i posiadaja licencje zawodnicze
PZTS = DTTB, CAST, SSTZ, etc.guzik napisał:
30 Października 2009
IP: 213.158.199.*
Czyli maja 2 licencje, zawodnicza i niestowarzyszona, kim sa amatorami?
PawelG napisał:
30 Października 2009
IP: 83.238.235.*
Jezeli ktos posiada licencje zawodnicza, to nie jest amatorem

kibic napisał:
30 Października 2009
IP: 83.5.80.*
zgadzam się z konikiem każdy z licencją PZTS to zawodowiec,stowarzys zony czy nie.
mistrz napisał:
30 Października 2009
IP: 83.25.40.*
amatorzy to wy proste

Zostaw komentarz
