...

Główne założenia projektu rozwoju tenisa stołowego w Polsce

Kategoria: Inne wiadomości - Pozostałe / 30 Czerwca 2009

Wyświetleń: 3083

Komentarzy: 12

Tagi:
PZTS
Marek Przybyłowicz
projekt

Marek Przybyłowicz, podczas ostatniego posiedzenia zarządu PZTS, przedstawił główne założenia projektu, który po wdrożenia w życie przyczyniłby się do rozwoju tenisa stołowego w Polsce.

GŁÓWNE ZAŁOŻENIA PROJEKTU ROZWOJU SPORTU MASOWEGO:

1. Zgodnie z § 8 Statutu Polskiego Związku Tenisa Stołowego do głównym celem Związku jest:



REKLAMA Czytaj dalej



1) popularyzacja i rozwój tenisa stołowego w Polsce oraz organizacja współzawodnictwa sportowego w zakresie tej dyscypliny.

2) podejmowanie działań na rzecz promocji i rozwoju tenisa stołowego w formie amatorskiej i profesjonalnej

2. Zagadnienia związane z Projektem Rozwoju Sportu Masowego to temat niezwykle obszerny. Proponuję rozważenie przez Zarząd PZTS możliwości – w niedalekiej przyszłości – poświęcenia temu tematowi osobnego posiedzenia Zarządu.

3. Opracowanie szczegółowego Projektu wymaga skorelowania wielu działań podejmowanych w tej dziedzinie, merytorycznej konsultacji szerokiego grona fachowców  tworzących zespół ściśle współpracujący z Zarządem. Kluczową rolę w pracach nad projektem powinni odegrać nowi dyrektorzy: Dyrektor Sportowy PZTS i Dyrektor Biura PZTS. 

4. Prace powinny zostać podjęte natychmiast, aby szczegółowa informacja o założeniach Projektu znalazła się w zestawie materiałów przygotowywanych dla Prezesów OZTS i uczestników Rady Związku.

5. Głównym celem Projektu Rozwoju Sportu Masowego jest podniesienie poziomu społecznej identyfikacji tenisa stołowego jako dyscypliny sportowej, skutkującym dynamicznym wzrostem liczby wydawanych przez Związek licencji. 

6. Żeby osiągnąć założone cele trzeba:

- opracować program;

- przeprowadzić promocję programu wśród wybranych środowisk;

- wyselekcjonować i przeszkolić ludzi zainteresowanych wdrożeniem Programu;

- dostarczyć wdrażającym narzędzia do realizacji Programu;

- wesprzeć podejmowane działania w zakresie finansów, wiedzy i sprzętu;

- wesprzeć realizację Programu działaniami promocyjnymi i marketingowymi;

- ściśle monitorować realizację Programu.

7. Związek powinien zinwentaryzować wszelkie działania związane z tenisem stołowego a podejmowane przez organy, instytucje, stowarzyszenia, związki oraz inne podmioty, dla których tenis stołowy jest jedynie jednym z wielu obszarów działania. W kolejnym etapie Związek powinien stać się liderem tych działań, aby poprzez integrację i współpracę, a także wsparcie merytoryczne osiągnąć cel w postaci podniesienia poziomu tenisa stołowego w różnych grupach społecznych. Staną się one wówczas naturalnymi partnerami Związku w realizacji Programu.

8. W realizacji Programu Rozwoju Sportu Masowego najważniejszymi partnerami będą Okręgowe Związki Tenisa Stołowego, a przede wszystkim działacze, trenerzy i pasjonaci, dla których tenisa stołowy jest ważną częścią życia. Powyższe partnerstwo powinno poprawić w wyraźny sposób relacje pomiędzy Związkiem a Okręgowymi Związkami Tenisa Stołowego.

9. Niezbędne działania dla opracowania Programu Rozwoju Sportu Masowego:

- powołanie uchwałą Zarządu Pełnomocnika Zarządu lub Kierownika ds. Programu Rozwoju Sportu Masowego, który w ściśle określonym czasie przedstawi Zarządowi Program Rozwoju Sportu Masowego. W przypadku podjęcia uchwały zatwierdzającej Program do realizacji Pełnomocnik będzie dalej kierował pracami zespołu. W przypadku braku aprobaty Zarządu Pełnomocnik kończy swoją działalność w tym zakresie;

- powołanie przedstawionego przez Pełnomocnika składu osobowego zespołu pracującego nad Programem wraz z podaniem harmonogramu działań, które mogłyby zostać zaakceptowane na posiedzeniu Zarządu poświęconemu wyłącznie pracom nad przygotowaniem Programu;

- w ramach analizy istniejącego stanu i określenia możliwości przyszłej współpracy  przeprowadzenie szczegółowych konsultacji:

1. z poszczególnymi Okręgowymi Związkami Sportowymi ze szczególnym uwzględnieniem dotychczasowych doświadczeń w zakresie sportu masowego, możliwości kadrowych realizacji Programu oraz lokalnych uwarunkowań;

2. z przedstawicielami: Ministerstwa Sportu i Turystyki (Sportowe Wakacje), Ministerstwa Edukacji Narodowej (lekcje wychowania fizycznego, Uczniowskie Klubu Sportowe), Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (sport studencki i pracowników naukowych) oraz Ministerstwa Zdrowia (profilaktyka i ochrona zdrowia),

3. z przedstawicielami organizacji sportowych: Polskim Komitetem Olimpijskim, Polskim Komitetem Paraolimpijskim, Olimpiadami Specjalnymi Polska, Akademickim Związkiem Sportowym, Szkolnym Związkiem Sportowym, Ludowymi Zespołami Sportowymi, pionami branżowymi,

4. z przedstawicielami innych organizacji: Radą ds. Sportu Konferencji Episkopatu Polski, Komendą Główną Państwowej Straży Pożarnej, Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, Związkiem Miast Polskich, Wojewódzkimi Jednostkami Wdrażania Programów Unijnych

- wypracowanie szczegółowych rozwiązań mających na celu podniesienie na wyższy poziom dynamiczne rozwijającego się sportu weteranów (reorganizacja rozgrywek, organizacyjne wsparcie wyjazdów zagranicznych na najważniejsze imprezy sportowe),

- merytoryczne opracowanie, produkcja i dystrybucja profesjonalnych narzędzi i produktów wspomagających realizację Programu Rozwoju Sportu Masowego (opracowanie programów i przeprowadzenie szkoleń, materiały szkoleniowe [książki, broszury, płyty DVD, tablice, plakaty, ulotki reklamowe], coroczne wydawany Rocznik  PZTS),

- opracowanie poradnika zawierającego szczegółowe zasady pozyskiwania środków finansowych z różnych źródeł, w tym Programów Unijnych,

- podjęcie działań w celu pozyskania „twarzy” Programu wśród różnych grup społecznych: tenisistów stołowych (Natalia Partyka, Leszek Kucharski, Lucjan Błaszczyk), przedstawicieli świata polityki (Prezydent RP Lech Wałęsa, senator Andrzej Person, Podsekretarz w Ministerstwie Sportu i Turystyki Adam Giersz), przedstawicieli biznesu, show biznesu, mediów i sportu,

- oprócz podjęcia standardowych profesjonalnych działań promocyjno-marketingowych, wykorzystanie kontaktów przedstawicieli naszego środowiska w celu pozyskania strategicznych partnerów Programu (Telewizja Polsat, Grupa Żywiec, Coca-Cola, Nestle, i wiele innych), którzy „przy okazji”  mogliby na stałe związać się ze Związkiem (sponsoring, Mistrzostwa Europy, Pro-Tour, Liga Mistrzów, rozgrywki ekstraklasy),

- podjęcie działań lobbingowych w zakresie organizacji imprez sportowo-promocyjnych wśród kluczowych grup środowiskowych (mistrzostwa parlamentarzystów, aktorów, dziennikarzy, Biznesowa Liga tenisa stołowego, organizacja promocji tenisa stołowego poprzez imprezy podobne do Pikniku Olimpijskiego),

- powstanie Klubu Dziennikarza PZTS, w którym oprócz dziennikarzy obecnie piszących o tenisie stołowym (Radosław Gielo, Kamil Wolnicki, dziennikarze portali internetowych) znalazłoby się miejsce na dziennikarzy od lat związanych z naszą dyscypliną (Janusz Strzałkowski, Bogdan Latuszkiewicz, Andrzej Person, Andrzej Janisz, Janusz Pindera),

- opracowanie zakładki na stronie internetowej Związku zawierającej wszystkie informacje dotyczące Programu Rozwoju Sportu Masowego,

- powstanie Rady Producentów i Dystrybutorów sprzętu do tenisa stołowego, którzy jako przyszli beneficjenci pozytywnych – z punktu widzenia handlowego – skutków wprowadzenia Programu Rozwoju Sportu Masowego, powinni stać się strategicznymi partnerami Związku. Bez ścisłej współpracy z firmami: Aga-Sport, Modest i Gasport szanse na skuteczną realizację Programu Rozwoju Sportu Masowego są niewielkie.

Marek Przybyłowicz
agamar.pl/ts


Ilość komentarzy: 12

zawodnik napisał:
30 Czerwca 2009
IP: 83.4.107.*
Zeby tego dokonac to nalezaloby wymienic piony okregowe i to dosłownie poczynajac od ogloszenia konkursów na trenerów w związkach okręgowych, z kryteriami które jednakowymi dla całej Polski. Może wtedy skończy sie era dożywotnich ciepłych posadek. Chcemy dotacji unijnych to musimy wypelnić ich dyrektywy. Kazdy trener lub instruktor sportu w krajach unijnych musi posiadać certyfikat europejski potwierdzający jego wyszkolenie. Niestety u nas taki certyfikat posiada tylko pion szkoleniowy centralny i kilka dobrych klubów pozostałe kluby to czysta amatorszczyzna. Mimo wszystko życzę Panu Przybyłowiczowi dużo szcęścia, bo na pewno ma wiele racji tylko realia cos nie takie.

fants napisał:
30 Czerwca 2009
IP: 83.5.100.*
Kim jest Pan Marek Przybyłowicz ? Co z tego ,ze przedstawił założenia projektu, w czyim imieniu, przecież ten Pan nie figuruje we władzach PZTS. To jest takie gadanie ble,ble.. Nikt z władz nie bierze poważnie sobie tego do serca. Kiedyś za minionych czasów też przedkładano rózne założenia. Papier wszystko przyjmie.
Pożyjemy, zobaczymy, co z tego zostanie ?

działacz napisał:
01 Lipca 2009
IP: 156.17.118.*
Program napewno jest dobry,ale żeby to zrealizować,musi byc zabepieczenie finansowe,a PZTS na to niestac.W komentarzu odnośnie działności okręgowych zwiąsków tenisa stołowego nie masz zielonego pojęcia.Zwiaski są oparte na działalności społecznej brak środków nawet utrzymanie pracownika biura,żeby to realizowac musi byc procownik na pełnym etacie.Zacytuje plecamy do sport Redaktora W.Niedzwieckigo.Mord owanie sportu na szczeblu centralnym nie ustaje.Przedstawicie le krajowych związków sportowych pomstują na ministerialne pomysły ,ciencia finasowe zostały dokonane ;po uważaniu;sport dzieci i młodzieży - czyli podstawa piramidy-kuleje jak nigdy dotąd a podsekreta stanu Gersz [Andrzej Grubba w grobie się przewraca ] doprowadza do szału działaczy w terenie.Chciałoby się ,że to broszka tych którzy okupują najważniejsze stołki w Warszawie.Drugi artykół plecamy do sportu ;MINISTER SPORTU W ROLI KATA zostawia bez komentarza ,spor wyczynowy dzieci ponosi wielkie straty,panowie myślą osobie

trener napisał:
01 Lipca 2009
IP: 156.17.118.*
Za spor wycznowy odpowiedziane Ministerstwo Sportu,a nie gminny i urzendy miast,mogą dac srotki na sport masowy

fants napisał:
01 Lipca 2009
IP: 83.5.118.*
działacz i trener do szkoły wieczorowej, bo inaczej nic z tego nie będzie.

drepta napisał:
01 Lipca 2009
IP: 83.16.195.*
Populizm bijący z treści przedstawionego programu może tylko dziwić u tak Wytrawnego Działacza jakim jest autor. Brak realizmu środowiskowego Panie Marku,oj brak!
To nie z tej bajki, a szkoda!

ortografik napisał:
01 Lipca 2009
IP: 87.207.210.*
do działacz i trener! Chłopaki do szkoły kłania sie ortografia!!! Radzę Wam sie przytulic w te pochmurne i mokre wieczory przytulic do słownika ortograficznego!!!

Leśny dziadek napisał:
02 Lipca 2009
IP: 83.16.16.*
Ty ortografik, czego chcesz od Chińczyka, nie takie błędy były na tej stronie, ale były to teksty Tobie po drodze, więc siedziałeś cicho. Zobaczyłem w Twoim tekście brak przecinków.

zawodnik napisał:
02 Lipca 2009
IP: 83.29.70.*
działacz i trener to ta sama osoba, nie tylko nie zna ortografi ale z jego wypocin przebija taki prymitywizm, że jeżeli jest trenerem to ręce opadają i już się niczemu nie dziwię. Teraz rozumię realia i doktryny europejskie może wreszcie wyeliminują z działu szkolenia takie prymitywy bo tylko wstyd przynoszą Polsce

TL napisał:
02 Lipca 2009
IP: 83.28.120.*
Panowie to nie jest strona do udowadniania jeden drugiemu kto wyżej zadrze nosa.
Pan Przybyłowicz nie jest laikiem w sporcie, tym bardziej mnie dziwią przedstawione założenia rozwoju tenisa stołowego w Polsce. Koszt powołania tych instytucji i przeniesienia ich efektywnego działania w teren, przekroczył by roczny budżet PZTS.
Zamiast wymyślać rzeczy niemożliwe do wykonania lepiej pomyśleć rozsądnie- kto w największym stopniu, popularyzuje tenis stołowy w Polsce, tych paru Chińczyków grających w polskich ligach, czy Bogoria, z całym szacunkiem dla nich , ale nie.
90 procent licencji, czyli zarejestrowanych w PZTS zawodników gra w UKS i pochodnych, i to oni najbardziej popularyzują i rozwijają naszą dyscyplinę, to ich ogląda najwięcej widzów w Polsce.
Działacze i PZTS skierujcie pieniądze i swoją mądrość w tym kierunku.
Nie wystarczy dać raz na 10 lat 4 lub 2 stoły, do tego bardzo miernej jakości. Zacznijcie poważnie traktować tych którzy tworzą polski tenis na samym dole i od podstaw, anie wymyślajcie nowych instytucji dla siebie, i co za tym idzie nowych dobrze płatnych stołków.

wiesniak napisał:
03 Lipca 2009
IP: 212.180.248.*
pan marek Przybyłowicz nie umniejszając jego roli w tworzeniu polskiego tenisa stołowego, czyni to jakby tej rzeczywistości zupełnie nie znal, TL ma racje, polski pingpong jest gdzie indziej, nie w wielkich klubach, ale uks, malych wiejskich klubikach, to tam trzeba wsparcia.
pan marek Przybyłowicz zamiast walczyć o ts to sprzedał się (za ile) nowym władza, czyżby pan Darek jego tez kupił? panie marku a gdzie pana lojalność wobec maluczkich, to na nich stoi polski tenis stołowy!!!

dm napisał:
03 Lipca 2009
IP: 93.96.41.*
tak tylko ruch oddolny moze cos pomoc i ja juz widze takie osoby ,mlode osoby w lublinie ,gdansku (witek chylinski, karol skolimowski) to tylko kwestia czasu okolo 2-3lat by teraz dol byl pozniej na gorze, tak musi sie stac z kilku powodow lesne dziadki z racji wieku beda odchodzili, a wspomniani i nie tylko naprawde kochajacy ten sport wyplyna do gory bo nie ma innych (prosze o wybaczenie ale znam teren pomorski napewno sa jeszcze inni perspektywiczni ktorych pozdrawiam w sportowym duchu)

Zostaw komentarz

antispam image

Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, może to
spowodować wyświetlenie Twojej wiadomości z opóźnieniem.