Do trzech razy sztuka…
Kategoria: Inne wiadomości - Pozostałe / 13 Grudnia 2008
Jestem pewien, iż przedstawienie okoliczności, w wyniku których podjąłem decyzję o wystąpieniu w dniu 5 grudnia 2008 roku do Ministra Sportu i Turystyki z pismem dotyczącym sytuacji w Polskim Związku Tenisa Stołowego – jest moim obowiązkiem w stosunku do środowiska tenisa stołowego w Polsce.
Jak wiadomo na początku lat 90-tych miałem zaszczyt pełnić funkcję Wiceprezesa ds. Organizacyjnych PZTS, do czego doszło w wyniku wyborów, w których po raz pierwszy - na fali odnowy życia społeczno-gospodarczego – udało się zwyciężyć tzn. "stary układ”. Funkcję Prezesa PZTS pełnił wówczas Pan Mirosław Kłys, a na otarcie łez wielkiemu przegranemu Panu Jerzemu Dachowskiemu pozostała funkcja Prezesa Honorowego. Nigdy nie byłem w pełni usatysfakcjonowany sposobem sprawowania władzy przez Mirosław Kłysa, ale uważam, że po 15 latach od tych wydarzeń warto uchylić rąbka tajemnicy i wreszcie wyjaśnić, jakie były prawdziwe przyczyny doprowadzenia PZTS do bardzo trudnej sytuacji finansowej. Z perspektywy lat sądzę, iż różne rzeczy można zarzucić Kłysowi, ale nikt nie zarzuci Mu życia na koszt związku; było wprost przeciwnie.
Prezesowi PZTS Jerzemu Dachowskiemu zarzucającemu Kłysowi i mnie doprowadzenie PZTS do upadku chciałbym oświadczyć, iż zbliża się czas, w którym postaram się udowodnić, iż to frustracja i niemożność pogodzenia się z porażką doprowadziła do sytuacji, w której Prezes Honorowy PZTS Jerzy Dachowski działając w porozumieniu z ówczesnym szefem resortu sportu śp. Stefanem Paszczykiem doprowadził do wstrzymania dotacji państwowej dla PZTS. Skutki takiej decyzji resortu były łatwe do przewidzenia. W tamtych czasach nie było żadnych innych źródeł finansowania PZTS, a wprowadzane wówczas przeze mnie licencje sportowe nie stanowiły takiego udziału w przychodach związku jak obecnie.
Na sławnym Walnym Zgromadzeniu w Grand Hotelu zrezygnowałem z funkcji Wiceprezesa i odszedłem ze związku. Podjąłem taką decyzję z dwóch powodów:
- rozczarowanie ze zbyt "frywolnej” działalności Prezesa PZTS Mirosława Kłysa, oraz
- protest przeciwko działalności Adama Giersza i śp. Andrzeja Grubby, którzy jako właściciele firmy Gasport dążyli do zmonopolizowania rynku sprzętu do tenisa stołowego w Polsce.
Po 10 latach pingpongowego niebytu, na który skazałem się z uwagi na doświadczenia ze społecznej pracy w PZTS, w roku 2003 "powróciłem do gry” zakładając stronę internetową. Już od 6 lat codziennie bez względu na wszystko - z pomocą kilkudziesięciu współpracowników - przedstawiam informacje dla szerokiego kręgu internautów ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i młodzieży szkolnej.
Niezależność powoduje, iż bacznie przyglądam się sytuacji w polskim tenisie stołowym, reagując czasem w sytuacji, kiedy uważam to za stosowne.
Pierwsza ostra reakcja to cykl artykułów dotyczący nieprawidłowości przy wyborze sponsora sprzętowego PZTS na lata 2006-2008. Po szeregu publikacji zakończonych kontrolą Ministerstwa w PZTS w grudniu 2005 roku w czasie Ogólnopolskiego Turnieju Weteranów spotkałem się w Jastrzębiu z Wojciechem Waldowskim krytycznie oceniając okoliczności wyboru sponsora sprzętowego PZTS. Poprosiłem wówczas Wojciecha Waldowskiego o to, by już nigdy nie powtórzyła się taka sytuacja.
Poprosiłem również o to, by nigdy nie lekceważył mojego zdania w tej sprawie. Nie posłuchał i wtedy doszło do zlekceważenia mojej skromnej osoby po raz pierwszy…
Bezpośrednią przyczyną moich ostatnich reakcji były działania Wiceprezesa ds. Sportowych Pana Wojciecha Waldowskiego:
- wyrzucenie trenera Michała Dziubańskiego;
- zdymisjonowanie p.o. Kierownika Działu Szkolenia Pana Marka Rzemka w wyniku bezczelnego zrzucenia winy na Bogu ducha winnego człowieka w sytuacji, kiedy całkowitą odpowiedzialność za kompromitującą nieobecność naszej ekipy podczas wręczania medali Mistrzostw Europy w Sant Petersburgu ponosi wyłącznie kierownik ekipy czyli Pan Wojciech Waldowski;
- tajemnicze przedłużenie kontraktu z firmą Andro na kolejne lata.
W dniu 14 listopada 2008 roku o godz. 9:38 wystąpiłem do Prezesa Pana Jerzego Dachowskiego drogą e-mailową z następującymi pytaniami:
1. Czy prawdą jest, iż Polski Związek Tenisa Stołowego podpisał nowy kontrakt z firmą ANDRO, której wyłącznym przedstawicielem na terenie Polski jest Wiceprezes PZTS Pan Wojciech Waldowski?
2. Jeśli tak, to kiedy i w jakim trybie dokonano wyboru firmy ANDRO?
3. Jakie są przyczyny nie odbycia się w terminie zakończenia 4-letniej kadencji władz (7 listopada 2008 roku) Sprawozdawczo-Wyborczego Walnego Zebrania Delegatów PZTS?
4. Czy PZTS otrzymał zgodę od Ministra Sportu na odbycie Sprawozdawczo-Wyborczego Walnego Zebrania Delegatów PZTS w lutym 2009 roku? Jeśli tak, to kiedy zgoda została udzielona?
5. Jakie są przyczyny zmiany na stanowisku po. Kierownika Działu Szkolenia PZTS?
6. Dlaczego - jak wynika z informacji przekazanej przez Wiceprezesa PZTS Pana Wojciecha Waldowskiego - funkcję po. Kierownika Działu Szkolenia pełni od dnia 13 listopada 2008 roku Pan Stefan Dryszel, skoro wnioskiem Wiceprezesa PZTS Pana Wojciecha Waldowskiego odwołanie z tej funkcji Pana Marka Rzemka ma zająć się Zarząd PZTS na posiedzeniu w dniu dzisiejszym, czyli w dniu 14 listopada 2008 roku?
W dniu 22 listopada o godz. 10:00 doszło do mojego spotkania z Prezesem PZTS Panem Jerzym Dachowskim. Po pełnych kurtuazji powitaniach oraz szczegółowym i wzajemnym poinformowaniu siebie o trapiących nas dolegliwościach zdrowotnych przeszliśmy do oceny aktualnej sytuacji w PZTS. Jednoznacznie krytycznie oceniliśmy działalność Wiceprezesa ds. Sportowych Pana Wojciecha Waldowskiego. Prezes sam był uprzejmie dodać, iż codziennie przychodzą do niego działacze "nadający” na Waldowskiego i namawiający Prezesa Dachowskiego do kandydowania na funkcję Prezesa PZTS w lutowych wyborach.
Prezes Jerzy Dachowski pokazał mi zarówno pismo PZTS z dnia 20 czerwca 2008 roku do Ministerstwa Sportu i Turystyki z prośbą o wyrażenie zgody na lutowy termin Walnego Zebrania Delegatów, jak i pozytywną odpowiedź z MSiT podpisaną przez Sekretarza Stanu Zbigniewa Pacelta. Na moją uwagę, iż w dniu dzisiejszym Pacelt zostanie odwołany, Pan Prezes stwierdził, iż "dobierają się do niego od 3 miesięcy i nic”.
W toku dalszej dyskusji Prezes Dachowski stwierdził, iż Wiceprezes ds. Organizacyjnych Jerzy Wieczorek nic nie robi, a organizacja Pro Touru spoczywa na barkach 3-4 osób.
Głównym tematem spotkania było przedstawienie przeze mnie Panu Prezesowi Jerzemu Dachowskiemu dwóch propozycji dotyczących zahamowania pogarszającej się sytuacji w PZTS.
Pierwszą propozycją była prośba o podjęcie przez Prezesa decyzji o powołaniu Pełnomocnika Prezesa Zarządu lub Komisji ds. Reformy PZTS, która korzystając z doświadczenia niezależnych prawników opracowałaby w ciągu 14 dniu raport na potrzeby organów statutowych PZTS oraz Departamentu Sportu Kwalifikowanego w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Plusem tej propozycji byłoby "pranie brudów” we własnych gronie.
W przypadku, kiedy powyższa propozycja nie przypadłaby Panu Prezesowi do gustu zapowiedziałem, iż w podobnym terminie sam wystąpię do Ministra Sportu i Turystyki z pismem traktującym o nieprawidłowościach w PZTS.
Prezes zapowiedział, iż poinformuje mnie o swojej decyzji w dniu 2 grudnia 2008 roku tuż po odwiezieniu na lotnisko szefa ETTU.
Na tym spotkanie zostało zakończone.
W trakcie I OTK Weteranów oraz podczas ITTF Pro Tour Warsaw Polish Open odbyłem kilkadziesiąt rozmów z przedstawicielami środowiska tenisa stołowego w Polsce w tym m.in.: co najmniej czterema prezesami okręgowych związków sportowych, co najmniej pięcioma pracownikami tzw. pionu szkolenia PZTS oraz przyszłym Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki (Adam Giersz odebrał nominację nazajutrz po naszej długiej rozmowie).
Informacje uzyskane przeze mnie w trakcie tych rozmów porażają, a w wystąpieniu wykorzystałem jedynie ich drobną część. Jedną z poważnych spraw nie wymienionych w wystąpieniu są nieprawidłowości związane z rozliczeniami finansowymi dotyczącymi budowy ośrodka szkoleniowego w Gdańsku.
Wszystkich jednoznacznie poinformowałem o podjęciu przeze mnie stanowczych kroków przeciwko dalszej degradacji polskiego tenisa stołowego.
W dniu 3 grudnia 2008 roku o godz. 12:30 ponownie zwróciłem się drogą e-mailową do Prezesa PZTS Pana Jerzego Dachowskiego:
Zwracam się do Pana Prezesa o udostępnienie:
1. Statutu PZTS;
2. Kompletu materiałów (sprawozdania, uchwały) dotyczących poprzedniego Walnego Zebrania Delegatów PZTS.
Jednocześnie ponownie zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na pytania (poniżej), które przekazałem Państwu w dniu 14 listopada 2008 roku.
W dniach 2 i 3 grudnia 2008 roku Prezes Jerzy Dachowski był nieobecny odpoczywając po pożegnaniu szefa ETTU. W dniu 4 grudnia 2008 roku o godz. 14:00 Prezes Jerzy Dachowski przewodniczył delegacji PZTS w MSiT podsumowującej m.in. start polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Europy.
Z powodu braku odpowiedzi na przekazane dwoma e-mailami pytania, brakiem kontaktu telefonicznego ze strony Prezesa w dniu 3 grudnia i brakiem reakcji Prezesa Dachowskiego na moje nagranie się w skrzynce głosowej telefonu komórkowego Prezesa uznałem, iż zostałem zlekceważony po raz drugi…
W dniu 5 grudnia 2008 roku o godz. 15:10 złożyłem w Kancelarii Ogólnej Ministerstwa Sportu i Turystyki wystąpienie do Ministra Sportu i Turystyki Pana Mirosława Drzewieckiego.
W dniu 12 grudnia 2008 roku otrzymałem w Ministerstwie Sportu i Turystyki następujące informacje:
- decyzję w sprawie PZTS - prawdopodobnie we wtorek 16 grudnia 2008 roku - podejmie Sekretarz Stanu w MSiT Pan Adam Giersz;
- w Departamencie Prawno-Kontrolnym sprawę prowadzi Ryszard Froń (PZTS został wpisany na listę polskich związków sportowych przewidzianych do kontroli w 2009 roku).
W oczekiwaniu na decyzję Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Pana Adama Giersza chciałbym wyrazić nadzieję, iż chociaż – jak wyraził się jeden z internautów – dla Ministra Drzewieckiego jestem "nikim”, to jednak nie dojdzie do lekceważenia moich działań po raz trzeci…
Myślę, że już wszyscy Państwo zorientowaliście się, że ja po prostu uwielbiam być lekceważony…
Z wyrazami szacunku
Marek Przybyłowicz tel. 0-607922249
PS. Nie bójcie się do mnie dzwonić; Wiceprezes ds. Sportowych Pan Wojciech Waldowski może sprawdzać i sprawdza billingi jedynie pracowników PZTS…:)
.H.Klos napisał:
13 Grudnia 2008
IP: 81.190.65.*
Martwię się obojetnością środowiska na smutną prawdę którą opisujesz.Skandalem jest to że Waldowski wszystkie złe posunięcia i szwindle w PZTS przypisuje (dobrze opłacanemu -15000pln - figurantowi)J.Dachow skiemu.Prezes ds organizacyjnych J. Wieczorek(zwany oszusto- wałkiem) to także FIKCJA.Przynajmniej nie bierze oficjalnie kasy (tak do końca nie wiadomo).A co do kontraktu z Andro to jedno jest pewne.Sprzęt kontraktowy PZTS służy do spłacania indywidalnych kontraktów zawodniczych podpisywanych przez miłościwie panującego W.Waldowskiego.cdn
zen napisał:
13 Grudnia 2008
IP: 83.26.228.*
To wszystko pomówienia i plotki. brak dowodów. Takie akcje tylko wzmacniają obecny zarząd.
zen napisał:
13 Grudnia 2008
IP: 83.26.228.*
Pozatym PZTS nie musi robić przetargu na sponsora sprzętowego. Nie ma takiego wymogu prawnego. Może podpisywać umowy z kim chce bez przetargu bo to nie podlaga ustawie o zamówieniach publicznych. Wystarczy decyzja Zarządu. Tu nie ma żadnej prawnej nieprawidłowości. Jest może moralno- etyczna. Ale to nie podlega ocenie Ministerstwa. Ono bada tylko zgodność z prawem.
misio napisał:
13 Grudnia 2008
IP: 195.90.102.*
zen masz racje, moga z kazdym, tylko wbrew pozorom i w PZTS obowiazuje pewna procedura i tu sa watpliwosci, i dlatego wazne jest pytanie kiedy podpisano ta nowa umowe, bo jakos nikt nie slyszal by w pazdzierniku byl specjalny zarzad w tej sprawie i o to jest teraz watpliwosc, samowolka, czyszczenie akt, tworzenie nowego protokołu, czy jeszcze cos innego?
kibol napisał:
13 Grudnia 2008
IP: 83.22.8.*
Drzewiecki otwiera Orliki i ma w d...ie jakiś związek w niszowej dyscyplinie.
Te pisma Przybyłowicza mają jakis dziwny charkter paszkwilo-donosów.
KaSk napisał:
14 Grudnia 2008
IP: 87.99.56.*
Mi to pachnie początkiem kampanii wyborczej do nowych władz PZTS. Ale jeżeli uzdrowi to choć trochę ts, to życzę powodzenia.
misio napisał:
14 Grudnia 2008
IP: 83.238.160.*
w calym tym rozgardiaszu zwiazanym z PZTS brakuje nam odpwiedzi po co jest ta organizacja, czy w jakis w sposob wplywa na na rozwoj ts, czy wspomaga kluby, a moze okregi, bo jak narazie to nigdzie nie moge znalez programu tej organizacji, poza szumnymi zapisami w statucie. jak rozumiem te wszystkie wystapienia pana marka, ze dzieje sie zle, ze kradna, ze uklad, itd., tylko komu to szkodzi, mnie, tobie, im, panstwu polskiemu, a moze jeszcze komus innemu. pisac ze szkodza to jest latwo, napisac komu szkodza, konkretnie, to jest problem.
prosze wskazac konkretne szkody, i bedziemy wtedy glosno krzyczec precz z nimi, won, a tak, sprawa dwuznaczna.
ta czesc towarzystwa co cos znaczy milczy, ze strachu, czy z uwiklania, co mozna stracic w pzts, gdy zacznie sie mowic glosno o tych sprawach. byly prezes gloski podobno zadluzyl sie w zwiazku na niebotyczne pieniadze, i nie ma zamiaru ich oddac, ba zwiazek ma zamiar mu je umorzyc, czy to wplynie na kase klubow, czy zawodnikow, a moze ta kase potrzebowal na rozwoj i szkolenie. uklad z ostroda w ktory jest zamieszany trener krzeszewski i prezes czyczel, komu szkodzi, kogo unieszczsliwia. takich pytan mozna stawaic wiele, tylko sa one retoryczne, i te wszystkie wystapienia sa retoryczne, komu to sluzy?
komu to sluzy? napisał:
14 Grudnia 2008
IP: 83.22.4.*
A Przybyłowicz nie bedzie startował czasem na prezesa?
Fajnie by było kiedy najwieksi rywale do stołka byliby wyeliminowani przez ministrów czy prokuratorów,niepra wdaż?
... napisał:
15 Grudnia 2008
IP: 89.77.77.*
z pism marka p. wyłania się czarny obraz naszej organizacji. tu nie ma zespołu, są za to zwalczające się koterie, czy układziki, one nie walczą o dobro dyscypliny ale o własne korzyści. skutek - 3% oglądalności, brak sponsora strategicznego (ANDRO nie jest sponsorem strategicznym), wszystko oparte na jednym źródle finansowania, jakim jest dotacja państwowa) tak nie da się sprawnie zarządzać organizacją i odnosić sukcesy. zarządzanie personelem oparte na kumoterstwie i cwaniactwie, tak całe te powołania trenerskie to cwaniactwo, jak oszukać przepisy, zamiast czystych i przejrzystych procedur. to wszystko może wkurzyć każdego uczciwego człowieka, a nie tylko fanatyka tego sportu.
o wielu tych sprawach które poruszył marek p. mówi się po kątach, szepcze by nikt nie powołany nie usłyszał. dlaczego tak się dzieje, dlaczego trenerzy, działacze boja się, cóż takiego utracą, no tak nie powołają jego zawodnika na jakiś międzynarodowy turniej, nie będą w kadrze, bo przecież i tak nie otrzymają dotacji od władz związkowych. w Polsce można pozyskać dotacje nie tylko z gminy, województwa ale także z dotacji unijnych w ramach programów społecznych, czy władze związkowe zrobiły cokolwiek by pozyskać takie środki, by wskazać klubom taka możliwość, nie, bo i po co.
faktycznie jest okres kampanii wyborczej, są stronnictwa, koterie, które dążą do całkowitego przejęcia władzy w pzts, wszelkie negatywne opinie na ich temat są natychmiast tłumione, lub wyśmiewane, nie ma merytorycznych odpowiedzi na zarzuty, tylko atak w druga stronę, atak jak najbardziej osobisty, bo taki jest skuteczny. markowi p. zarzucono, że gdy był we władzach pzts w pierwszych latach 90 to doprowadził związek do zapaści finansowej, tak jakby nikt nie zauważył że teraz nie jest duże lepiej (ba być może jeszcze gorzej), panu wieczorkowi imputuje się jego koligacje ze służbami bezpieczeństwa PRL, słusznie, czy nie, nie wiemy, choć uwarunkowania historyczne tamtych czasów mogą wskazywać, że tak było, ale tylko mogą. jakoś wszyscy zapomnieli o wielkiej aferze młodego Łaszczyńskiego i ofensywy jego ojca, który pogroził władzą pzst ujawnieniem jakiś tajemnic, jakich?, dlaczego nie ujawniono tego straszaka, a może to był blef. zapominamy o aferze alkoholowej i pijaństwem młodych zawodników, zatuszowano sprawę, mimo, że powinna być skierowana do prokuratury, dlaczego, kogo kryto?.
pewien forumowicz, że te publikacje służą wyeliminowaniu konkurencji, może i ma rację, bo ci działacze nic nie wnieśli pozytywnego do polskiego tenisa stołowego, a może się mylę, jeżeli tak, to chciałbym zobaczyć te pozytywy, jak na razie to słyszę i widzę tylko negatywy.
faktograf napisał:
15 Grudnia 2008
IP: 83.16.195.*
Zen, czy jesteś z naszego środowiska? Bo sprawiasz wrażenie niedoinformowanego albo ślepego.Wierzę, że udostępnienie nam listu Pana Przybyłowicza do Min.Drzewieckiego i Prezesa Dachowskiego ma ukazać szerokiemu forum ludzi tenisa stołowego w kraju szerzącą się prywatę i szodliwe działania obecnego Zarządu PZTS-u z W.Waldowskim na czele.
Teraz jest czytelne i jasne, że za "słuszny i trafny" wybór przez Czyczela z komisją związku "Andro" (czytaj AGA Sport Waldowskiego)na sponsora sprzętowego PZTS teraz w podzięce Waldowski, Czyczelowi i Krzeszewskiemu usiłuje na siłę zakombinować w Ostródzie coś na podobieństwo ośrodka szkoleniowego. Z tąd też transwer środków finansowych do Ostródy
Choć JEDYNYM OŚRODKIEM stanowiącym WŁASNOŚĆ PZTS-u jest OS PZTS w Gdańsku, to działania Waldowskiego i reszty "drani" przez chociażby ciągłe blokowanie środków ze zwiazku, potwierdza chęć zakłócania w nim prowadzenia statutowego rozwoju szkolenia. Każdy rozsądnie myślący i obserwujący zauważy, że karuzela w PZTS-e powołań trenerów w kategoriach junior, senior to dalsza konsekwencja tego układu, a taki "program" i przedstawione fakty nie da się inaczej rozsądnie połączyć.Odrazę budzić muszą ci "działacze" którzy za torbę lub dres "ANDRO" się zaprzedali. Dziwi mnie osobiści akceptacja tego stanu żeczy przez T.Krzeszewskiego jako wybitnego sportowca.Panie Tomaszu nie plam Pan swojej osoby, bo to się naprawdę nadaje do prasy i prokuratury!!!
zen napisał:
15 Grudnia 2008
IP: 83.26.98.*
Rzeczy pisze się przez RZ nie żeczy. Chyba że te żeczy w PZTS to inne rzeczy.
A poza tym nie ma dowodów na to aby obecny zarząd działał na czyjąś szkodę. To wszystko są plotki i przypuszczenia.
klub napisał:
15 Grudnia 2008
IP: 213.199.253.*
Chciałbym zadać pytanie do rządzących TS, czy wszystko jest OK? Czy na najbliższym zjeździe będzie wszystko po staremu i nie będzie zmian, bo działamy super powodując coroczny rozwój umiejętności dzieci i młodzieży oraz coraz większe zainteresowanie TS?
ew napisał:
16 Grudnia 2008
IP: 79.189.26.*
zen-ty tu nie pieprz o plotkach i przypuszczeniach i nie czepiaj się "żeczy" bo nie o to w tym chodzi.
Od tego draństwa aż huczy i to nie od dziś, a jak ty o tym nie wiesz to widocznie nie chcesz wiedzieć lub ...
Nawet jeśli jest to częściowo prawda to warto żeby ktoś to wyjaśnił i wtedy można działać.
lpi napisał:
16 Grudnia 2008
IP: 79.189.26.*
a może /zen/ coś z tego ma???
zen napisał:
16 Grudnia 2008
IP: 83.26.227.*
Do klubu: zapewniam cię, że żadnych zmian nie będzie bo środowisko ich nie chce i wybierze tych samych ludzi z niewielką kosmetyką. Wielu osobom pasuje jak jest teraz, niezależnie czy jest dobrze czy źle. Bo oczym by pisano na tych wszystkich profesjonalnych stronach. Tak jest lepiej jak można swoje niepowodzenia i frustracje zwalać na innych. Dlatego będzie jak jest na 100%. każdy ma taką władzę na jaka zasługuje niezależnie w jakiej dziedzinie.
karas napisał:
16 Grudnia 2008
IP: 83.6.96.*
Naprawdę nie trzeba znać się na tenisie stołowym, nie trzeba być ze środowiska, żeby stwierdzić, iż przedmiotowe pismo ma wyjątkowy charakter - charakter "walki o stołek".
Jest to pismo prywatne a wysłanie go do ministerstwa winno przynieść satyswakcję nadawcy bez względu na to czy ktoś postronny o tym wie czy nie. Jak widać sastyswakcję przynosi wyłącznie szukanie poklasku.
Przelejcie panowie swoje zaangażowanie w pracę z małymi dziećmi, bądźcie dla nich prawdziwymi trenerami, dbajcie o wykształcenie a zapewne PZTS wynagrodzi to Wam i stwierdzi, że takich prezesów nam trzeba. Nie za politykę a za umiejętności.
A teraz pytanie. Który z Panów kupił choć kilka koszulek dla maluchów z V ligi? Jeśli tak i dał im to w prezencie, to róbcie to zgodnie z prawem.
karas napisał:
16 Grudnia 2008
IP: 83.6.96.*
W uzupełnieniu przepraszam za błąd ortograficzny - satysfakcja - tak jest dobrze.
kibic napisał:
17 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
Jak jest dobrze, wspaniale to było widać na Pro Turze. Porównując ligę mistrzów z Grodziska do najważniejszego wydarzenia, jakim jest Pro Tour w Warszawie widać wyrażnie różnicę w podejściu do tenisa stołowego. Wystarczy tam być i porównać, nie trzeba żadnych komentarzy.Odnośnie przetargu na sponsora sprzętowego to
napewno nie może być tak,jak jest wyżej napisane. Nawet jeżeli nie jest to zamówienie publiczne,to podlega wewnętrznym przepisom i regulaminom uchwalonym chociażby przez Walne Zgromadzenie.A przede wszystkim nie może być sprzeczne z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa. Jeżeli jest,to trzeba zgłosićto do prokuratury.
Pozdrawiam
do karas-ka napisał:
17 Grudnia 2008
IP: 80.254.146.*
To jakiś obłęd pisać takie bzdury! Przypominam, że skończyły się te czasy, gdy "wy pracujcie jak najlepiej, 200%, 300% normy, a dobrobyt będzie waszą zasługą".
Właśnie chodzi o to by działania trenerskie, praca z dziećmi nie została zniweczona błędami, brakiem działania na "górze". My "na dole" robimy robotę i widzimy, że "na górze" mają te działania za nic.
zen napisał:
17 Grudnia 2008
IP: 83.26.250.*
Kibicu możesz podać jakiś przepis prawa jaki złamano przy tym przetargu. To bardzo ważne. Czekamy wszyscy na konkretny złamany przepis prawa. To bardzo ważne.
kibic napisał:
17 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
,,zen,, przeczytaj jeszcze raz.Ja twierdzę,że jeżeli ktoś posiada wiedzę na temat nieprawidłowości , to z mocy prawa jest zobowiązany do zgłoszenia właściwym organom.Nie mam dostępu do wewnętrznych regulaminów PZTS-u,które z mocy par. 3 Statutu PZTS regulują jego działanie (działanie wszystkich organów wykonawczych PZTS ).Z lektury Statutu wynika, że Walne Zgromadzenia członków odbywają się m.in w okresie 4 - letnim.
Ja natomiast uważam, że szczegółowe sprawozdanie z działalności PZTS-u powinno być opracowywane i publikowane po każdym roku kalendarzowym wraz ze szczegółowym sprawozdaniem finansowym za zeszły rok.Zarząd PZTS-u powinien działać zadaniowo i powinien być z tych zadań rozliczany, ale to wymaga zmian statutowych. Jestem na etapie gromadzenia przepisów regulujących działanie PZTS-u. Pozdrawiam
kibic napisał:
17 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
Jeszcze do ,, zen,,. Jedno mnie niepokoi ale jednocześnie chociaż w części przekonuje do zarzutów stawianych władzom PZTS-u.Jeżeli stawiane są na tym forum oraz na ping-pongu zarzuty natury kryminalnej zarówno zarządowi jak i poszczególnym członkom,to dlaczego nie ma żadnych komentarzy działaczy PZTS-u??
Dlaczego nikt z PZTS-u nie pozwał autorów wpisów do sądu ???Czy to nie jest dziwne ??? Ja prowadząc działalność gopodarczą napewno nie pozwoliłbym na szarganie mojego dobrego imienia jak i mojej firmy będąc przekonany, że mam czyste sumienie. Pozdrawiam
kibic napisał:
17 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
Szanowny Panie Marku. Poszukujęregulamin w wszystkich organów PZTS-u, które na podstawie par. 3 Statutu regulują ich działaność ( w szczególności Zarząd i Komisja Rewizyjna ). Pozdrawiam
zen napisał:
18 Grudnia 2008
IP: 83.26.240.*
Kibicu : proces cywilny może potrwac kilka lat i wtedy byś pisał, że związek nie działa tylko się zajmuje procesami sądowymi. Bardzo dobrze, że nie odpowiadaja na bzdurne pomówienia. W tym względzie zachowuja klasę w przeciwieństwie do pomawiających bez dowodów (niestety nikt ich nie przedstawił).
a jednak napisał:
19 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
ZEN przeczytaj info o uchwale w sprawie skierowania pozwu przeciwko Panom Przybyłowiczowi i Gąsiorskiemu. Co ty na to ???
kibic napisał:
19 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
Na stronie PZTS-u jest uchwała Zarządu w sprawie powołania zawodników do kadryna okres I-VII 2009.Proszę o wskazanie przez osoby mające taką wiedzę, czy skład kadry na II półrocze 2008 zatwierdzany był uchwałą Zarządu PZTS-u, czy była to radosna twórczość działaczy.
Mam tu na myśli powołania do kadry kadetów i wyjazdy na turnieje w ramach kadry narodowej. Gdy na tym formum rozgorzała dyskusja na temat skłdu kadry,to tłumaczono, że jada zawodnicy perspektywiczni, ale nie miało to nic wspólnego z forma zawodników ani z zajmowanymi lokatami na OTK-ach ( poza nielicznymi przypadkami ). Teraz podano skład kadry uchwałą Zarządu. Jaka jest prawda ???Raz powołuje trener na podstawie swojego widzimisię ( okazuje się że nie jest oficjalnie trenerem kadetów ) a w drugim przypadku Zarząd podejmuje uchałę co do składu kadry.O co tu chodzi ? Kto tu w końcu rządzi , podejmuje decyzje i za to odpowiada ??
kadra mazowsza napisał:
21 Grudnia 2008
IP: 213.199.253.*
a czy ktoś zna kadrę mazowsza?
gdzie ona jest wyszczególniona?
jakie są plany dla niej?
kibic napisał:
21 Grudnia 2008
IP: 193.59.36.*
Do Marka Przybyłowicza. Szanowny Panie Marku. Nadchodzi czas działania, a nie tylko krytykowania. Został Pan wybrany delegatem na Walne PZTS oraz członkiem zarządu MOZTS. Czekamy na efekty i wnioski.
zen napisał:
22 Grudnia 2008
IP: 83.26.230.*
Czy ministrowie Drzewiecki i Giersz będą powołani na swiadków?
slawek napisał:
25 Sierpnia 2009
IP: 75.195.135.*
marek widze ze zapal do tenisa stolowego ci zostal .Trzymaj sie bracie bo walczysz z wiatrakami ale rezultat moze byc pozytywny
Zostaw komentarz
