...

"Fabryka talentów" - ośrodek tenisa stołowego w Dusseldorfie

Kategoria: Artykuły - Felietony / 10 Września 2006

Wyświetleń: 4508

Komentarzy: 0

Tagi:

Ośrodek Tenisa Stołowego w Dusseldorfie został oficjalnie oddany do użytku 7 sierpnia tego roku. Całkowity koszt budowy wyniósł około 6 milionów euro.

Jedną z pierwszych reprezentacji, która miała możliwość trenowania w niemieckim centrum szkolenia, była kadra Polski seniorów. Najlepszy polski zawodnik, Lucjan Błaszczyk, pozytywnie ocenia warunki do gry na nowym obiekcie.

Sala jest odpowiednio wygłuszona i piłeczka leci tutaj wolno, podobnie jak ma to miejsce na dużych imprezach, takich jak: mistrzostwa Świata czy Europy. Dużym plusem obiektu w Dusseldorfie jest to, że do dyspozycji zawodników i trenerów są stoły wszystkich firm, od bardzo szybkich stołów firmy Butterfly, do dużo wolniejszych stołów firmy Joola. Trenuje się tu tylko piłeczkami najwyższej jakości i nigdy ich nie brakuje. Warto podkreślić, że nowy budynek został połączony z halą, na której swoje mecze w Bundeslidze rozgrywa Borussia Dusseldorf (na pierwszym meczu tej drużyny było 1800 widzów). Dzięki temu powstało najnowocześniejsze i największe centrum szkolenia tenisa stołowego w Europie. Jednocześnie na obydwu salach może trenować około 80 zawodników. Jak przystało na salę wybudowaną w XXI wieku, w części hotelowej w każdym pokoju jest łazienka i będzie zainstalowany stały dostęp do Internetu (trwają jeszcze prace wykończeniowe). Na terenie obiektu są również pokoje konferencyjne, biura i sauna. Siłownia jest świetnie wyposażona, wszystkie przyrządy zostały przystosowane pod naszą dyscyplinę. Stołówka dla zawodników wydaje posiłki na zasadzie szwedzkiego stołu.

Najmocniejszą grupę treningową stanowi ta, w której na co dzień mają możliwość trenowania nasi reprezentanci: Bartosz Such ( nowy zawodnik Borussi Dusseldorf) i Jakub Kosowski(TTC SIG Combibloc Jülich). W jej skład wchodzą tak znakomici zawodnicy jak: Petr Korbel, Christian Suss, Danny Heister, Lars Hielshler, Jun Mizutani, Seiya Kishikawa, Dimitrij Ovtcharov czy Marcos Freitas. Na konsultacje przyjeżdżają tutaj same gwiazdy tenisa stołowego: Timo Boll, Michael Maze czy też Zoran Primorac. Treningi dla tej grupy odbywają się planowo dwa razy dziennie. Mimo to często zdarza się, że poszczególni zawodnicy trenują mniej. Mecze w Bundeslidze rozgrywane są praktycznie co tydzień. Do tego wszyscy członkowie tej „elitarnej grupy” biorą udział w wielu turniejach, głównie tych z cyklu Pro Tour. Z tego właśnie powodu nie zawsze wszyscy uczestniczą w zajęciach. Po prostu terminarz jest bardzo napięty, a zawodnicy muszę też mieć czas na regenerację.

Osobiście uważam, że jest to najlepsze z możliwych rozwiązań. Żaden trening nie jest w stanie dać tyle, ile starty w różnych zawodach. W Niemczech to wiedzą i dlatego trenerzy wysyłają swoich podopiecznych na turnieje(dodajmy – liczne turnieje). Najpierw są to zawody organizowane w kraju. Za zajęcie miejsca na podium można wygrać naprawdę przyzwoite pieniądze(za zwycięstwo w turnieju dla zawodników 3. ligi średnio dostaje się 800zł). Potem, kiedy już osiągnie się odpowiedni poziom, można liczyć na starty w imprezach międzynarodowych. Każdy kto w swojej kategorii wiekowej należy w Niemczech do ścisłej czołówki może być pewny, że dostanie szansę pokazania się w Europie. Zawodnicy zdobywają doświadczenie i pewność siebie podczas zawodów, a na treningu podnoszą swoje umiejętności.

W kolejnej grupie treningowej w Dusseldorfie szlifuje się młode talenty. Na jednego trenera przypada tu 6-8 zawodników, co znacznie ułatwia i podnosi jakość przeprowadzanych zajęć. Każdy, nawet najmniejszy błąd w technice czy taktyce gry jest natychmiast korygowany. Zawodnicy są nagrywani na video i jeszcze na tym samym treningu siadają wspólnie z trenerem i analizują swoją grę, wychwytują błędy i zaraz potem próbują je zlikwidować przy stole. Łatwo zauważyć, jak bardzo w to co robią zaangażowani są zarówno zawodnicy, jak i trenerzy.

Następną grupą zajmuje się trener kadry kobiet, Jorg Bitzigeio . Trenują w niej reprezentantki Niemiec i zawodnicy z drugiej i trzeciej ligi niemieckiej. Często trenują z nią drużyny, które grają w kobiecej Bundeslidze( TTC Troisdorf w składzie z byłą mistrzynią Europy Ottilią Badescu i FSV Kroppach, klub Nicole Struse, najlepszej niemieckiej zawodniczki).

W centrum tenisa stołowego w Dusseldorfie trenuje jeszcze wiele innych grup, na obydwu salach pracuje się praktycznie przez cały dzień. Mimo tego, że zajęcia są bardzo ciężkie(bardzo dużo pracuje się nad kondycją) to młodzi zawodnicy trenują z wielkim zaangażowaniem, po 5-6 godzin dziennie. Mają świadomość, że właśnie w Dusseldorfie swoje wielkie kariery zaczynali tacy zawodnicy, jak: Samsonov czy Maze. Codziennie spotykają na terenie ośrodka czołowych zawodników w Europie. Nic więc dziwnego, że wykonują tak tytaniczną pracę. Wiedzą, że w lepszych warunkach nigdy nie będą trenować, bo lepszych warunków w Europie po prostu nie ma.

Nowy ośrodek robi wrażenie. Jest tutaj wszystko, czego potrzebuje młody zawodnik, aby się rozwijać. Świetni trenerzy i sparingpartnerzy, świetne zaplecze. Patrząc na to, z jakim zaangażowaniem się tu trenuje i jak wszystko jest zorganizowane wydaje się tylko kwestią czasu kiedy Niemcy doczekają się zawodnika klasy Timo Bolla.

Trochę zdjęć:

Wejście na nową halę


Internat – stara hala


Nowa hala 1


Nowa hala 2


Nowa hala 3


Bartosz Such i Filip Szymański


Filip Szymański i Maciej Pietkiewicz


Sala konferencyjna


Siłownia


Siłownia 2


Stara hala


Wejście do starej hali


Stara hala


Z Dusseldorfu Maciej Pietkiewicz