...

Wspaniały jubileusz Prezesa Zygmunta Sutkowskiego

Kategoria: Artykuły - Wywiady / 07 Stycznia 2015

Zygmunt Sutkowski/foto by facebook

Wyświetleń: 2614

Komentarzy: 17

Tagi:
wywiad
Zygmunt Sutkowski

Prezes tysiąclecia - tak nazywa jest aktualnie honorowy Prezes Dolnośląskiego Okręgowego Związku Tenisa Stołowego - Zygmunt Sutkowski. Zachęcam do przeczytania wywiadu z tą niewątpliwie barwną i bardzo zasłużoną postacią tenisa stołowego w Polsce.

Andrzej Czech: Na stanowisku prezesa DOZTS spędził Pan niemal pół wieku. Jak zaczęła się pańska przygoda z ukochaną dyscypliną sportu?
Zygmunt Sutkowski: Jako nastolatek grywałem w tenisa stołowego w domu kultury Pafawag we wrocławskim Nowym Dworze i występowałem nawet w jego A-klasowej drużynie. Przede wszystkim miałem jednak ogromne zamiłowanie do muzyki i tańca, tańczyłem zresztą w Zespole Pieśni i Tańca Wrocław. Kiedy w 1956 roku zostałem powołany do służby wojskowej, znalazłem się w jednostce w Gliwicach, gdzie również trochę odbijałem.

Zobaczył to dowódca i szybko wyznaczył mnie na kierownika sekcji tenisa stołowego. Dyskusja ze starszym oficerem nie wchodziła w grę i krótkim "tak jest" zgodziłem się na tę funkcję. Później zostałem członkiem Wydziału Gier i Dyscypliny Śląskiego OZTS, uzyskałem uprawnienia sędziowskie i tak zaczęła się moja kariera działacza.



REKLAMA Czytaj dalej



W 1963 roku zostałem skierowany do Wrocławia i z czasem nieco o tenisie stołowym zapomniałem, choć bywałem wciąż na meczach. Pewnego razu kolega z Burzy Wrocław zaproponował mi jednak zgłoszenie do Zarządu DOZTS, a dokładnie 20 października 1969 roku wybrano mnie prezesem Dolnośląskiego Związku. Funkcję tę pełnię już od 45 lat, choć ostatnie dwa lata już jako prezes honorowy. Przez ten czas nie skupiałem się tylko na swojej dyscyplinie. Przez 40 lat zasiadałem bowiem we władzach Dolnośląskiej Federacji Sportu, której byłem zresztą współzałożycielem.

Ludziom sportu i nie tylko od wielu lat kojarzy się Pan przede wszystkim z dbaniem o rozwój młodzieży. Czy właśnie na to kładł Pan nacisk od początku prezesury?
Jak najbardziej. Początki mej prezesury nie były łatwe, ale pierwsze sukcesy naszych zawodników i zawodniczek przyszły w końcu lat 70., kiedy efekt przyniosła właśnie dobrze prowadzona praca z młodzieżą. Można różnie mówić o poprzednim systemie, w tamtych latach nie brakowało jednak środków na podstawowe szkolenie i trenerów. Mnie nie interesowała polityka, ale praca z młodzieżą. Ta wykonana w latach 70. i 80. dała późniejsze olbrzymie sukcesy m.in. Odry Głoski, kierowanej przez prezesa Jerzego Wieczorka, a także reprezentacji Polski, której byłem ponad 20 razy kierownikiem.

Często podkreśla Pan, że nie tylko w tenisie stołowym, ale i w sporcie w ogóle jest obecnie wiele rzeczy, które wymagają poprawy...
Martwi mnie sytuacja sportu dzieci i młodzieży. Uprawianie sportu porzucają w wieku 18 - 19 lat medaliści mistrzostw Europy, najczęściej ze względów finansowych. Wszystko zaczyna się od góry, nie ma nadal systemu stworzonego przez rząd i ministerstwo sportu, a wielkim błędem było zlikwidowanie kadr wojewódzkich. Na szczeblu lokalnym powinien zostać stworzony okrągły stół, przy którym zasiądą władze miasta Wrocławia i Urzędu Marszałkowskiego, aby wspólnie z klubami i związkami sportowymi opracować program. Oczywiście, sport dzieci i młodzieży na początku musi być współfinansowany przez rodziców, ale nie na poziomie kadry! Nie może być tak, że prezydent i premier skaczą do góry po sukcesach, a na dole nie ma systemu i sport musi sobie radzić sam.

Niestety, we Wrocławiu nie ma już zasłużonych klubów, jak Burza, nie istnieje sekcja tenisa stołowego Ślęzy. Wielka szkoda, że tak łatwo pozwolono odejść z Polkowic czołowej polskiej zawodniczce, pierwszej w historii dolnośląskiej tenisistce stołowej na igrzyskach olimpijskich, Katarzynie Grzybowskiej, bez której drużyna znacznie obniżyła loty.

Funkcję prezesa DOZTS pełnił Pan przez cały ten czas społecznie. Czy w obecnym sporcie nadal jest to możliwe?
Rozumiem to, że obecnie zdecydowana większość osób związanych z tenisem stołowym utrzymuje się właśnie z tego, a niewielu działa już tylko społecznie. Przykładem jest mój następca Kamil Skrzypczak. Współczuję mu, gdyż prezes Sutkowski był zawsze dostępny właściwie 24 godziny na dobę i gdy teraz wygląda to inaczej, wiele osób jest niezadowolonych. Mimo to proszę jednak o wsparcie dla nowego prezesa i sam staram się mu takiego udzielać. Nadal uważam, że w związkach sportowych musi być obrany kierunek na młodych działach, którzy jednak nie będą już raczej pracowali społecznie.

Przez wiele lat na stanowisku prezesa przeżył Pan wiele pamiętnych chwil. Które wspomina Pan najlepiej?
Najlepiej wspominam lata 80., a zwłaszcza 1983 rok, kiedy w Helsingborgu reprezentacja Polski, z Andrzejem Grubbą w składzie, pokonała Szwedów, ówczesnych mistrzów świata. Byłem wtedy kierownikiem reprezentacji i życzyłbym sobie, aby nasz tenis stołowy był obecnie choć w części tak popularny i odnosił takie sukcesy jak wtedy. Poza tym jedną z najmilszych i wzruszających dla mnie osobiście chwil była uroczystość 40-lecia mojej prezesury, kiedy w Nowej Rudzie zostałem naprawdę wspaniale uhonorowany za wiele lat pracy. Doceniano mnie jednak nie tylko w kraju. Otrzymałem bowiem dyplom zasłużonego dla wspierania olimpizmu od władz MKOl z Juanem Antonio Samaranchem na czele.

Na pewno bardzo mile wspominam też coroczne bale sportowca, a mam ich na koncie już ponad czterdzieści! Są one wyjątkową okazją do spotkań ludzi sportu bez względu na dyscyplinę i zapraszam czytelników "Słowa Sportowego" do uczestnictwa w najbliższym balu na Stadionie Miejskim, już na początku stycznia.

Jakich rad udzieliłby Pan młodszym kolegom, którzy rozpoczynają działalność sportową?
Przede wszystkim działacz sportowy musi być blisko ludzi, jeździć na zawody, turnieje - przede wszystkim dziecięce i młodzieżowe. Prezesa może nie być na meczu seniorskiej kadry, ale musi być na turnieju juniorów! Kontakt z młodymi zawodnikami, poznawanie ich oraz ich rodziców jest niezwykle ważne w ich dalszym sportowym rozwoju. Sam od lat nie opuszczam niemal żadnych zawodów młodzieżowych, a dużym przeżyciem dla najmłodszych i ich rodziców jest wymyślone przeze mnie, specjalne pasowanie na tenisistę stołowego (śmiech). Ważne też, aby być obecnym w środowisku sportowym w ogóle, nie zamykać się tylko w obszarze własnej dyscypliny.

Mimo słusznego stażu na stanowisku prezesa, nie zapowiada się na to, aby zamierzał Pan zrezygnować z aktywności w świecie sportu...
W żadnym wypadku. Przede wszystkim jeden wciąż aktywny i pełen zapału do działania. Pełnię funkcję honorowego prezesa DOZTS, jestem szefem Komisji Tradycji, Historii i Wyróżnień Polskiego Związku Tenisa Stołowego i współpracę też ściśle z Zarządem Związku. Tenis stołowy to moja życiowa pasja i nie zamierzam z niej rezygnować. Moja wieloletnia działalność nie byłaby jednak możliwa bez wielkiego wsparcia małżonki Aliny oraz dzieci, którzy nieustannie dają mi motywację do dalszego działania.

Rozmawiał Andrzej Czech ("Słowo Sportowe").


Ilość komentarzy: 17

Prezes Zygmunt napisał:
07 Stycznia 2015
IP: 31.1.7.*
Chciałem serdecznie podziękowac zawodniczkom,zawodni kom,trenerom,działa czom sportowym,którzy przyczynili do tak pięknego JUBILEUSZU.Serdeczni e pozdrawiam !!!

w napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 83.4.3.*
prawie Swiety

zen napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 78.8.14.*
caly czas spolecznie?? a swistak siedzi i zawija sreberka. ale sie usmialem

Prezes Zygmunt napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 46.215.27.*
Poeta Kamil Cyprian Norwid;...Kto prawdę mówi,ten niepokój wszczyna !!!

IPN napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 89.231.101.*
Panie Prezesie cytując CKN wzbudził pan we mnie zaniepokojenie, czy zwykły wychowany przez LWP "trep" rozumie co CKN chciał przekazać swemu narodowi.
Cenię pański dorobek, i podobno miłość do tenisa stołowego, ale jak z tą miłością bywa ona ślepa. Tak jest i w pańskim przypadku, brak krytycyzmu wobec własnej osoby, pewien rodzaj narcyzmu, samouwielbienia, powoduje że nie widzi pan belki w swoim oku, ba a konformizm, i empatia wobec rządzących to choroba wyniesiona z LWP.
Nie zabieram panu honorów z lat odległych, jednak od 20 lat nic pozytywnego pan nie zrobił dla polskiego tenisa stołowego, który stacza się z coraz większa prędkości do kazamatów, by w końcu zatrzymać się w jakiejś ciemnej niszy. Jest Pan miłym człowiekiem, i tego nie można panu zarzucić, ale tego, że wspólnie ze swymi kolegami prowadzić ts do zapaści już nie. Proszę w ramach kierowanej przez Pana ważnej komisji, przywrócić pamięć o tych, którzy próbowali coś zrobić dla polskiego ts, ale władze blokowały, prześladowały tych reformatorów. Podobnie z tymi co donosili na swych kolegów, może warto ujawnić te nazwiska, które złamały karierę sportową wielu wybitnym zawodnikom, czy działaczom. Pan dobrze wie o co chodzi, prawda!!!

R.Kulczycki napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 81.190.171.*
Drogi Zygmuncie!
Gratuluję kolejnego Jubileuszu i tak trzymaj. Nie przejmuj się tym co krytykanci piszą i rób swoje. Pozdrawiam wszystkich przyjaciół i wrogów Jubilata.

Cisza napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 79.191.160.*
Ludzie! Przestańcie z tymi osobistymi wycieczkami.. System jaki był każdy wie, jakie było LWP też i jacy byli działacze/donosicie le, też. Ale to już było i ciszej nad tą trumną!
Warto zwrócić natomiast uwagę na ciekawy problem podniesiony w wywiadzie. Młodych działaczy, którzy społecznie pracować już nie będą. No własnie, bo układy, typu społeczny działacz pracujący gdzieś tam, gdzie nie musiał nic robić odeszły wraz z PRL-em. Jest to problem nie tylko tenisa st. ale innych dyscyplin sportu. Trzeba skończyć z tą hipokryzją, wymysleć system, w którym prezes może odbierać wynagrodzenie, bo nigdy nie skończą się wpisy jak powyżej o kasie. A Pan Zygmunt na dziś dzień jest jedną z ikon tej naszej bidnej dyscypliny, czy ktoś chce, czy nie

Prezes Zygmunt napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 95.41.196.*
Wpis IPN.Prosze przeczytac książkie Niezwili,Wielce zasłużony Prezes DOZTS i PZTS,działacz solidarności sportowej SKS Burza Wroclaw,nigdy nienależałem do Parti PZPR,zrezynowałem z zawodowej służby woskowej 1978,bzdury napisane przez działacza z Dolnego Ślaśka,mam wiele wrogów za to że zadroszczą wspaniałej działalności dla Polskiego i Dolnośląskiegp Sportu,nagradzany i wyróżniany w tym Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski Warszwa 2001 Nagrodą Mistra Sportu I Stopnia za całokształ działności Sportowej.Złota Odznaka Zasłużony dla Dolnego Śląska,Zasłużony Dolnośląskie Federaci Sporu 40 lat członek Zarządu Wiceprzes w kadencji 2008 - 2012.Prepraszam że musiałm się pochwalic że jestem nagradzany i wyróżniany przez Wladze Państwowe i Regnionalne. 3 01 2015 obchodziłem swoje 79 urodziny prosze zobaczy na stronie Facbook Zygmunt Sutkowski jakie życzenia przysłane zostały z całego Swiata i Eropy Kraju od zawodników zawodniczek trnerów działaczy,wybaczam wpis IPN KTÓRY NAPISAŁ NIEPRAWDE.Serdecznie Pozdrawiam miłośników tenisa stołowego.Ciekawe materiały Historycze i zdjęcia na stronie mojego prfilu FACBOOK.

IPN napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 89.231.101.*
Panie Jubilacie, gdzie napisałem nieprawdę, proszę wskazać, no może użyłem brzydkie słowo "trep", za to przeprasza. Czy ja pana posądzam o to, ze był pan członkiem PZPR, nie ja tylko mówię, i mam do tego pełne prawo, uważam, że od 20 lat nie zrobił pan nic zasłużonego dla polskiego ts, był pan jednym z tych, którzy wpychali go w zapaść, i jest to moja ocena. co do orderów i medali, proszę mi wierzyć nie to jest wyróżnikiem mądrości, co do oznak pewnej czułości wyrażanej przez osoby i instytucje, chwała im za to i ja panu składam także gratulacje, ale nie za 40 lat zasług dla ts, bo ich nie ma. Niedawno na Mazowszu odszedł zasłużony dla sportu człowiek, a jego zasługi dla ts są ogromne, do końca swych dni był cichym i skromnym człowiekiem, był wielkim.
panie prezesie wnioskuję do pana jako szefa komisjo historycznej PZTS o pokazanie nie tylko wyników sportowych, ale tez tej ohydy jaką dotknęła i naszą dyscyplinę, jak była agentura UB i SB w PZTS, ilu dobrych ludzi zostało wykończonych, proszę poszukać agenta "waldka" ze śląska, lub agentów z łódzkiego, dolnośląskiego lub gdańskiego, to także prawdziwa historia tenisa stołowego. Lub opisać funkcjonowanie okręgu lubuskiego pod rządami pewnego "tyrana, despoty", aż strach o tym pisać bo są i teraz mocni.
tylko tyle, i aż tyle. i na koniec jeszcze raz wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

3 grosze napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 83.5.217.*
Panie prezesie jest pan niewątpliwie sympatycznym człowiekiem i barwną postacią ale trochę narcyzmu jednak jest ...

Kibic napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 83.30.96.*
Po tych komentarzach na Pana Sutkowskiego az strach pomyslec jakie komentarze będą jak prezes Waldowski będzie odchodził na "zasłużoną" emeryturke...

rakieta napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 217.172.255.*
Az raza te niektore wpisy tych internautow.Dla mnie to jest wybitny czlowiek jak i wielki dzialacz.

Julek do IPB napisał:
08 Stycznia 2015
IP: 81.190.171.*
Jesteś człowieczku chory, idź się leczyć w Dziekance pod Warszawą, wg Ciebie wszyscy działacze, którzy mają więcej niż 60 lat to: pomazańcy, donosiciele, łachudry, złodzieje,despoci,w yznawcy Lenina i Szatana, a ci młodsi to same chodzące Anioły. Daj Boże.

ehh napisał:
10 Stycznia 2015
IP: 94.254.209.*
Przegladajac Pana facebooka juz wiem co jest najeazniejsze w tenisie stolowym. Mianowicie JA Zygmunt Sutkowski

w napisał:
12 Stycznia 2015
IP: 83.22.167.*
napisalem juz prawie Swiety

Prezes Z.Sutkow napisał:
08 Stycznia 2017
IP: 95.41.135.*
W dniu 29 XI 2016r.otzymałem pismo z IPN z dnia 17 11 2016 BU Wr.III 55100-207[6]/16.Brak współpracy z Służbamy SB.Skierowałem do Policji Wrocław Fabryczna wszystkie anonimy atak na mnie.Sprawa jest bardzo poważna,wpisy na stronach internetu są do sprawdzenia !!!

Prezes Honorowy napisał:
07 Lipca 2019
IP: 31.60.50.*
Po tych krytycznych wpisach widac brak zapoznania się że od 1978r z rezygnowałem na własną prożbe z zawodowej służby wojskowej i zostałem kierownikiem sekcji tenisa stołowego KS Burza Wrocław i latach 80 tych działacz Związku zawodowego Solidarnść jak Mateusz Morawiecki obecny Premier RP był zawodnikiem sekcji tenisa stołowego.

Zostaw komentarz

antispam image

Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, może to
spowodować wyświetlenie Twojej wiadomości z opóźnieniem.