...

Test okładziny DHS TinArc 3

Kategoria: Artykuły - Testy sprzętu / 03 Maja 2013

Producenci sprzętu co roku wdrażają nowe technologie do produkcji okładzin, zapewniając zawodnikom coraz to lepsze właściwości gry. Testowana TINARC 3 jest jedną z trzech najnowszych okładzin, dzięki którym firma  DHS zamierza być konkurencyjna na rynku.

Krótkie przypomnienie historii tej firmy:
Firma DHS (Double Happines) powstała w 1959 roku. Początkowo produkty były sprzedawane jedynie na terenie Chin, a gdy zyskały uznanie wśród rodzimych graczy zaczęły być rozpowszechniane na całym świecie. Dużą popularność zyskała dzięki wybraniu jej na oficjalnego dostawcę sprzętu na wiele Mistrzostw Świata i Olimpiad. Przyczyniła się do tego również współpraca i kontrakty z graczami czołówki światowej takimi jak: Wang Liqin, Wang Hao, Ma Lin, Ma Long, a wśród kobiet Wang Nan. Trzeba jeszcze wspomnieć, że firma DHS oprócz sprzętu do tenisa stołowego produkuje jeszcze do kilku innych dyscyplin, między innymi do badmintona, podnoszenia ciężarów czy siatkówki. W celu nieustannej poprawy jakości swoich produktów jak i wprowadzaniu nowych technologii i rozwiązań, producent ten utworzył w Shanghaju instytut naukowy,  w którym przy współpracy zawodników i trenerów prowadzone są liczne badania. Warto również wspomnieć, że firma ta od lat ściśle współpracuje z Japońskim producentem sprzętu firmą Nittaku.

Parametry i opis producenta:
TinArc 3 to najnowsza okładzina firmy DHS wyprodukowana dla najlepszych zawodników świata. TinArc jest okładziną wyposażoną w nowy podkład o wysokiej sprężystości, który wykorzystuje wyjątkową technikę aby zapewnić stabilność i elastyczność w grze. Warstwa wierzchnia tej okładziny to unikalne połączenie 'sticky & roughness' czyli lepkości i chropowatości. Ponadto wewnętrzne  czopy są specjalnie zaprojektowane aby buforować  energię piłeczki, co sprawia, że okładzina doskonale sprawdza się przy technikach gry opartych na przedłużonym kontakcie piłki z okładziną. Połączenie tych dwóch technologii daje doskonałą rotację, co sprawia, że zarówno zawodnicy grający blisko stołu jak i w półdystansie otrzymują niezwykle groźną nową broń.



REKLAMA Czytaj dalej



Rotacja    :    93
Kontrola    :    52
Szybkość    :    98 
      
Budowa:
TinArc 3 ma bardzo ciekawą budowę. Warstwa wierzchnia wykonana jest z twardej mieszaniny kauczukowej. Składa się na nią gruby wierzch i dość cienkie w standardowych odstępach czopy. Powierzchnia  tak jak to często w chińskich „gumach” bywa jest klejąca, bardzo przyczepna. Absolutną nowością  w okładzinie jest podkład. Już na pierwszy rzut oka widać inną strukturę gąbki. Producent musiał zastosować tu zupełnie inną mieszaninę kauczukową przy użyciu nowej technologii. Efektem tego jest specyficzna, dość duża  porowatość. Struktura porów w podkładzie jest trochę podobna do Butterfly Tenergy  (gęstsza), ale zupełnie inna niż w tradycyjnych okładzinach. Napięcie powierzchniowe nie jest równomierne, okładzina mocno jest powyginana na brzegach. Położona na płaskiej powierzchni prawie zwija się w rulon. Wydaje mi się, że jest to celowy zabieg mający za zadanie uzyskanie dodatkowego napięcia. Twardość podkładu jest na średnim poziomie, ale w połączeniu z twardą górą daje nam dość twardą okładzinę. Waga tej okładziny po wycięciu na standardową deskę o wymiarach 150x157mm wynosi  48g.

Jakość wykonania:
Niestety nie mam tu zbyt wielu dobrych informacji. Kauczuk użyty na warstwę wierzchnią jest w wielu miejscach zabrudzony. Zdarzają się również widoczne „paprochy”, tak jakby użyto ostatniej resztki mieszaniny kauczukowej w której osiadły wszystkie pozostałości. Jakość podkładu również nie należy do najlepszych. Zdarzają się w nim większe „dziurki” odbiegające od regularnej struktury podkładu, a powstałe na skutek złego odpowietrzenia formy.
Zaletą okładziny jest jej wytrzymałość na wybijanie i odporność na ścieranie powierzchni. Co prawda super kleistość szybko mija, ale później właściwości długo pozostają niezmienne.

Wrażenia z gry:
Jak zwykle okładzinę sprawdzałem na kilku deskach, lecz większość testu przeprowadziłem na GIANT DRAGON Fiberpotence Kevlar, której test nie tak dawno publikowałem. Przypomnę tylko, że jest to ofensywna nie za szybka deska z dużą elastycznością.
Nowy podkład miał nam zaoferować dużą elastyczność, sprężystość i efekt dłuższego przytrzymania piłki -  w rzeczywistości tak jest, ale tylko w porównaniu do poprzednich okładzin tego producenta. W japońskich  i europejskich okładzinach z podkładami typu Tenergy sprężystość jest jednak dużo wyższa. Wszystko to ma wpływ na mniejszą szybkość, która nie dorównuje konkurencji. Jest to szczególnie zauważalne podczas gry półwolejowej. Z rotacją jest trochę inaczej - przy pasywnych uderzeniach, gdzie główną rolę odgrywa warstwa zewnętrzna, rotacja jest ogromna (lepka „klejąca” powierzchnia),  natomiast przy uderzeniu topspinowym nie ma już takiej rewelacji. Owszem rotacja jest bardzo dobra, ale znów ustępuje kilku produktom innych producentów. Parabola piłki po zagraniu topspinowym jest dość niska, lecz wyższa niż posiada większość twardych chińskich okładzin. Dobrze gra się przy stole jak i w drugiej strefie. Pomaga w tym zapewne bardzo dobra kontrola jaką posiada okładzina. Właśnie w tym parametrze producent dokonał największego postępu. Podwyższoną kontrolę w porównaniu z poprzednimi okładzinami odczuwamy praktycznie w każdym elemencie gry. Okładzina jest bardzo dobra przy serwisie, możemy nadać bardzo dużą rotację  piłce. Pomimo klejącej powierzchni świetnie się blokuje i bez względu na to czy pasywnie czy aktywnie.  Trochę gorzej gra się półwolejem i zbiciem. Duże  problemy może jedynie sprawić pasywny odbiór, ale to norma w chińskich okładzinach.

Podsumowanie:
Firma DHS wprowadzają na rynek serię okładzin TinArc dokonała pewnego rodzaju przełomu. Z pewnością jest to dobry kierunek jaki obrał ten producent. Nowy podkład spowodował większą elastyczność  i dużo lepszą kontrolę. Szybkość jest na przyzwoitym poziomie, a rotacja ustępuje tylko kilku okładzinom  innych firm. Jakość wykonania nie zachwyca, ale być może akurat trafiłem taki egzemplarz. Okładzina o bardzo wszechstronnym zastosowaniu. Z uwagi na dużą kontrolę spełni oczekiwania amatora, a z uwagi na pozostałe parametry również zawodowca.







Dziękuję firmie Inters za dostarczenie okładziny do testu. Okładzina do nabycia na stronie
www.sklep.inters.pl
Jacek K. 


 


Ilość komentarzy: 5

- napisał:
03 Maja 2013
IP: 91.212.25.*
za 100zł już sie kupi

** napisał:
03 Maja 2013
IP: 31.0.164.*
Okładzina nie warta tej ceny. Próbowałem. Typowa chińszczyzna z niskiej półki tylko ładniej opakowana. Zmatowiała mi po 2 tygodniach.

potwierdzam napisał:
09 Maja 2013
IP: 217.97.247.*
2 tyg i robi sie antex

tajny89 napisał:
25 Maja 2013
IP: 153.19.223.*
Jak inters.pl kupuje zrzuty z taśmy to nie ma co sie dziwić że jakość jest niższa. Na prawdziwych okładzinach DHS na opakowaniu z tyłu również jest srebrny hologram. Przykład do kazdej innej okładziny prosto z chin dostaniemy lepsza jakość a w Polsce kupuja na mase z najtańszych źródeł i idzie zła opinia.
1. Dhs juz wcześniej produkował zamienniki europejskich okładzin przykład to TNT i Dipper w których połozono szczególny nacisk na kontrole.
2. Czołowymi okładzinami dhs zawsze będzie Hurricane i Skyline tylko w wersjach provincial i national. Tin Arc nie jest czołową okładzina DHS i nigdy nie będzie.
3. Jak można pisać takie bzdury, człowiek opisujący ostro wykazał sie brakiem wiedzy. Jacku K. od kiedy pasywny odbiór w chinkach gra Ci sie gorzej niż Europejskii okładzinami? może najpierw przetestuj cos z wyższej półki a później oceniaj to co dostajesz z intersu.

Jacku K. nie wiem jaki poziom reprezentujesz ale jak pisze sie takie głupoty to może odpuść sobie tenisa stołowego zrobisz przysługe innym zawodnikom, którzy raczej oczekują rzetelnej opini.

dariusz wagner napisał:
26 Kwietnia 2014
IP: 78.8.0.*
Bardzo dobra okładzina. Jestem na etapie testowania okładzin. Grałem w tenisa stołowego w latach 70tych teraz zacząłem bo synek gra. Zająłem się tenisem od strony technicznej sprzętu, bo kiedyś go nie było.
W tej chwili mogę napisać, że gumy chińskie są przynajmniej 2x tańsze od tych innych. Testowałem w głównej mierze okładziny DHS i Friendship. Wszystkie za tą cenę są rewelacyjne pod każdym względem. Grałem większością TIBHARa, Butterflaya, na jednej z desek mam okładziny GEWO Reflex (niezłe). Wszystkimi da się grać, ale DHS za 100zł, a Butterfly za 230zł to ponad 2x. Pozdrawiam wszystkich, którzy nie boją się eksperymentować. P.S. pomimo, że nie jestem wybitnym zawodnikiem moja gra z chińskimi gumami sprawia co niektórym znaki ??

Zostaw komentarz

antispam image

Uwaga: Włączona jest moderacja komentarzy, może to
spowodować wyświetlenie Twojej wiadomości z opóźnieniem.