Już na dobre rozpoczął się sezon 2008/2009. Od 1 września prawie wszyscy gramy okładzinami z wbudowanym efektem świeżego kleju. Jeżeli ktoś nimi nie gra, to jest zmuszony do klejenia okładzin tzw. klejem nie zawierającym substancji lotnych. Czy coś się zmieniło w naszej grze? Raczej nie, choć niektórzy narzekają.
Pojawiły się za to nowe okładziny…
Producenci sprzętu do tenisa stołowego wprowadzają coraz więcej okładzin, które praktycznie niwelują różnice jaka była, gdy kleiliśmy normalnymi klejami (typu dragon). Ostatnio w sprzedaży pojawiła się okładzina Nimatsu Chimera. Producent zapewnia, że to okładzina do gry ofensywnej z wbudowanym efektem tuningowania. Poprzez specjalnie wbudowaną siatkę za pomocą ustawienia molekuł podkładu zostało stworzone wstępne sprężenie okładziny. Powoduje to że okładzina zachowuje się jak po tuningowaniu. Bardzo elastyczna i przyczepna guma zewnętrzna w połączeniu z taką budową podkładu powoduje ekstremalne parametry tempa i rotacji. Prawda, że brzmi kosmicznie? Wkrótce na pingpongu pojawi się test tej okładziny.
Od 1 października w sprzedaży będą dostępne nowe okładziny firmy Butterfly: G3, G3 FX i Tenergy 25. Ta ostatnia będzie dostępna od grudnia. Ja osobiście czekam na okładzinę Butterfly Tenergy 64. Ma to być ulepszona wersja Tenergy 05, którą obecnie gram.
Słyszałem też, że Yasaka, Tibhar i Andro mają wypuścić coś nowego. Czy wiecie coś na ten temat?
